Farmer zajrzał w niedzielę do gminy Czerniewice w województwie łódzkim. Lokal wyborczy umieszczono w budynku Ochotniczej Straży Pożarnej.

- U nas uprawnionych do głosowania jest blisko 2 tys. osób - powiedział portalowi farmer.pl Jan Lewandowski, przewodniczący okręgowej komisji wyborczej w Czerniewicach i pracownik tamtejszego Urzędu Gminy.

Przewodniczący ubolewa nad tym, że frekwencja w wyborach do rad powiatowych izb rolniczych była mała, o czym dowiacdujemy się dzień później

- Głosy na dwóch kandydatów oddało w sumie 71 osób - powiedział Lewandowski.

W Czerniewicach frekwencja wyborcza wyniosła 3,7 proc.
- Według mnie jest za duży katalog osób, które są uprawnione do głosowania - mówi Lewandowski. - Na przedstawicieli do Izb powinni głosować tylko typowi rolnicy - dodaje.

Ordynacja wyborcza pozwala głosować tym, którzy są płatnikami podatku rolnego, a także tym, którzy płacą podatki od działów specjalnych produkcji.
- Generalnie z każdej wsi ktoś był na wyborach i oddał głosy - podsumowuje Lewandowski.

Pracownik Urzędu Gminy zauważa, że była robiona mocna kampania informacyjna o wyborach.

- Mówiliśmy o nich na sesji rady gminy, informację otrzymali sołtysi, w każdym sołectwie rozwiesiliśmy plakaty wyborcze, także proboszcz po mszach informował o punkcie wyborczym - mówi Lewandowski i dodaje, że mimo tych wysiłków wybory nie cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Tylko pierwsze wybory do izb rolniczych wyróżniły się wyższą frekwencją. Cztery lata temu już było gorzej, a frekwencja w skali kraju wyniosła 7,5 proc.

Wybrani 3 kwietnia przedstawiciele izb rolniczych w gminach wybiorą spośród siebie przedstawicieli do rad powiatowych. Ci z kolei wybiorą delegatów wojewódzkich. Potem sformuje się zarząd krajowy. Nazwisko prezesa izb rolniczych powinniśmy poznać na początku czerwca.

Podobał się artykuł? Podziel się!