Z powodu wielu wątków sprawy śledztwo, dotyczące działań komorniczych łódzkiej kancelarii, w tym asesora Michała K., płocka prokuratura okręgowa przejęła na początku lutego od Prokuratury Rejonowej w Mławie.

Gdy postepowanie prowadziła jeszcze mławska prokuratura rejonowa, asesor został wezwany tam na przesłuchanie w charakterze podejrzanego. Śledczy zamierzali przedstawić mu zarzut przekroczenia uprawnień w związku z zajęciem ciągnika rolnika spod Mławy w listopadzie 2014 r. Wezwany na 3 lutego Michał K. nie stawił się na przesłuchanie, przesyłając tego samego dnia faksem zwolnienie lekarskie wystawione przez lekarza sądowego.

- Nowy termin przesłuchania asesora został wyznaczony na 9 marca - powiedziała w czwartek rzeczniczka płockiej prokuratury Iwona Śmigielska-Kowalska. Przyznała, że termin wyznaczono w związku zakończeniem dostarczonego wcześniej przez Michała K. zwolnienia lekarskiego. Zastrzegła przy tym, iż śledczy oczekują na potwierdzenie odbioru wezwania na przesłuchanie.

Śmigielska-Kowalska poinformowała, że ws. działań łódzkiej kancelarii komorniczej śledczy otrzymali nowe zawiadomienia od osób, które uznały, że postępowania te były dla nich krzywdzące. Jak wyjaśniła, na obecnym etapie śledztwo w tej sprawie obejmuje sześć wątków. Oprócz zajęcia ciągnika rolnika spod Mławy, a także zajęcia przez tego samego asesora Michała K. samochodu przedsiębiorcy z Gostynina oraz czterech pojazdów właścicielki firmy w Sieradzu, nowe zawiadomienia wpłynęły z Warszawy, Łodzi i miejscowości Brzeziny w woj. łódzkim.

- Nowe zawiadomienia zostały włączone do akt postepowania. Każdy z tych przypadków, podobnie jak wcześniejsze, wymaga odrębnej analizy - zaznaczyła Śmigielska-Kowalska.

Asesor Michał K. prowadząc zajęcia ciągnika, a także samochodu przedsiębiorcy z Gostynia oraz czterech aut właścicielki firmy z Sieradza, działał w zastępstwie komornika z kancelarii przy Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieście. W każdym z przypadków zajęcie dotyczyło osób, które nie były dłużnikami, zaś pojazdy były sprzedawane komisowo. Np. w przypadku przedsiębiorcy z Gostynina zajęto jego samochód w związku z długiem żony. Oboje mają odrębne działalności gospodarcze, a także rozdzielność majątkową. Auto po zajęciu zostało wywiezione z posesji i w ciągu półtora miesiąca sprzedane w trybie komisowym.

Śledczy, wydając decyzję o przedstawieniu asesorowi zarzutu przekroczenia uprawnień, za co grozi do trzech lat więzienia, opierali się wyłącznie na wcześniejszej sprawie zajęcia ciągnika rolnika spod Mławy. Ustalili m.in., że Michał K. mógł dopuścić się naruszenia przepisów procedury egzekucyjnej, w tym poprzez poświadczenie nieprawdy w protokole zajęcia ciągnika. W dokumencie tym - ustalili śledczy - asesor napisał, że ciągnik znajdował się na terenie nieruchomości dłużnika, a faktycznie stał na sąsiedniej posesji - rolnika niebędącego dłużnikiem. Asesor miał też "rażąco nisko" szacować wartość zajmowanych pojazdów.