"W związku z nadzwyczajną sytuacją pogodową w województwie zachodniopomorskim (...) zwracam się do pani premier w wnioskiem o podjęcie natychmiastowych działań w celu udzielenia kompleksowej pomocy poszkodowanym rolnikom, gdyż obecna sytuacja związana z występowaniem niekorzystnych zjawisk atmosferycznych zagraża egzystencji gospodarstw rodzinnych, które bądź nie mogą zebrać plonów, bądź plony te zostały w bardzo znacznym stopniu zniszczone. Dotyczy to w szczególności zbóż, rzepaku i roślin okopowych" - napisała w liście do premier Beaty Szydło przewodnicząca Związku, posłanka PiS Teresa Hałas.

Jej zdaniem, "sytuacja jest bardzo poważna i wymaga zaangażowania nie tylko ministra rolnictwa, ale całego rządu". Hałas powołuje się przy tym na list otrzymany od zachodniopomorskiej Rady Wojewódzkiej NSZZ Solidarność RI, który informuje, że nawalne deszcze poczyniły straty w dojrzewających do zbioru plantacjach zbóż i rzepaku, a także w tonących w wodzie plantacjach roślin okopowych. "Stopień nasączenia gleby wodą jest tak duży, że nawet w przypadku ustąpienia opadów przez wiele dni nie będzie możliwy wjazd na pola ciężkiego sprzętu (...) sytuacja jest tak poważna, że może zagrozić egzystencji wielu gospodarstw" - wskazują zachodniopomorscy związkowcy.

"Prosimy o ogłoszenie klęski żywiołowej w obszarze rolnictwa w województwie zachodniopomorskim. W naszej ocenie daje to szansę na przygotowanie programu pomocowego dla poszkodowanych rolników" - zwraca się w liście do premier przewodniczący Rady Wojewódzkiej rolniczej Solidarności Edward Kosmal.

Hałas powodując się na wcześniejsza korespondencję ponownie poprosiła o spotkanie prezydium Związku z premier "celem omówienia powyższego problemu oraz innych problemów w rolnictwie, które wymagają pilnego rozwiązania i wprowadzenia rozwiązań systemowych, o które NSZZ RI "Solidarność" postuluje od lat".

Szefowa Związku powiedziała PAP, że na razie nie ma reakcji na pismo "Solidarności", a minister rolnictwa o sprawie jest poinformowany.

Problemy rolników z woj. zachodniopomorskiego ze zbiorem upraw ze względu na zbyt mokrą pogodę potwierdził także w poniedziałek PAP prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz.

Według ostatniego raportu, straty w rolnictwie w wyniku klęsk żywiołowych, głównie przymrozków, wynoszą ponad 1 mld 24 mln złotych. Straty poniosło 31 tys. 587 gospodarstw rolnych, a powierzchni upraw dotkniętych klęską wyniosła 185 tys. 330 ha. Powierzchnia działek, na których szkody wynosiły powyżej 70 proc. wynosi 85 tys. 103 ha oraz 74 tys. 820 mkw.

Z dotychczasowych szacunków wynika, że straty najbardziej dotknęły uprawy sadownicze, ogrodnicze i uprawy chmielu. Resort rolnictwa zapowiedział pomoc dla najbardziej poszkodowanych. Chce przeznaczyć na ten cel 100 mln zł.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!