Jedynie 144 wsie na ponad 40 tys. istniejących w Polsce cechuje się tradycyjną siecią zabudowy; wśród nich nie ma właściwie miejscowości o całkowicie zachowanym historycznym charakterze - wynika z danych przedstawionych przez opolską wojewódzką konserwator zabytków Iwonę Solisz. Według niej na niektórych obszarach polskich nie ma w ogóle wsi o tradycyjnej zabudowie i układzie ulic, np. w części centralnej kraju historyczne elementy wsi przekształcono lub przeniesiono do skansenów.

- Mimo że wieś jest jednym z najważniejszych elementów dziedzictwa historycznego i tożsamości narodowej, od lat większość działań instytucjonalnych skupia się na obszarach miast - uznała konserwator. Jej zdaniem działania konserwatorskie na obszarze wsi dotyczą wyłącznie kościołów i klasztorów oraz pałaców i dworów.

Konserwator ostrzegła, przytaczając wniosek z raportu na temat stanu zabytków z 2010 r.: "Za parę lat może okazać się, że przyjeżdżający do Polski cudzoziemiec odniesie wrażenie, iż dziwny ten naród mieszkał w kilkudziesięciu pałacach, kilkuset dworach i kilkunastu większych miastach, przeważnie przebywał w dużej ilości kościołów, zaś pracował wyłącznie w skansenie i może w paru fabrykach obecnie przerobionych na supermarkety".

- Problemem wsi jest to, że przestaje być rolnicza - mówiła dr Irena Niedźwiecka-Filipiak z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Według niej mieszkańcy wsi niepotrzebną zabudowę wiejską likwidują lub przekształcają, przy czym "każdy chce się czymś wyróżniać" - wsie są przebudowywane bez uwzględnienia kontekstu przestrzennego, a przede wszystkim historycznej zabudowy; następuje bezpowrotna utrata tradycji miejsca.

Badaczka podkreśliła, że 70 proc. wsi pozbawionych jest miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, a te, które objęte są ochroną, nie są doskonałe.

Jednym z pomysłów na ochronę tradycyjnej zabudowy i układu ulic na polskich wsiach jest projekt "Sieć najciekawszych wsi". Jak tłumaczył jego pomysłodawca, wojewoda opolski Ryszard Wilczyński, chodzi o stworzenie grupy wsi objętych programem rewitalizacji i promocji.

Takie miejsca mogłyby stać się celem dla turystów nie tylko z uwagi na ich historyczną zabudowę, lecz także na ofertę zajęć, np. jarmarków i festynów, warsztatów garncarskich czy nauki ludowych tańców.

Dr Wacław Idziak z Uniwersytetu Szczecińskiego podkreślił, że do ochrony dziedzictwa należy przekonać przede wszystkim mieszkańców wsi, pokazując im m.in. korzyści finansowe płynące z odnowy i promocji miejsc ich zamieszkania.

Forum Debaty Publicznej jest formą prezydenckich konsultacji społecznych, których zadaniem jest wypracowanie propozycji konkretnych zmian legislacyjnych w istotnych dla kraju kwestiach, które mają doprowadzić do modernizacji Polski.

Podobał się artykuł? Podziel się!