Szef resortu rolnictwa spotkał się w niedzielę w Dobryszycach k. Radomska (Łódzkie) z rolnikami z powiatu radomszczańskiego.

Według Sawickiego, jednym z najważniejszych celów jakie określiło sobie ministerstwo rolnictwa to poprawa dochodowości rolników. "Ciągle słyszymy, że po wejściu do UE dochodowość w rolnictwie wzrosła o 100 proc. Tymczasem dochody rolników są nadal na poziomie 50 proc. dochodów osób zatrudnionych poza rolnictwem. To musi ulec poprawie" - podkreślił Sawicki.

Jego zdaniem, konieczna jest także poprawa funkcjonowania całego wsparcia dla rolnictwa z środków UE. Według Sawickiego, powinno przyznać się większe preferencje tym, którzy chcą rozwijać swoje gospodarstwa tak, aby były konkurencyjne dla gospodarstw z innych państwa Unii.

Szef resortu rolnictwa jest przekonany, że należy wesprzeć gospodarstwa średnie, a także umożliwić gospodarstwom małym i średnim korzystanie z unijnych środków na np. budowanie warsztatów przy gospodarstwie. Niekoniecznie jednak miałyby być to warsztaty związane z rolnictwem.

"Chcę także, aby w ramach programu rozwoju obszarów wiejskich powrócić do dobrej tradycji jeszcze z okresu międzywojennego a nawet zaborów, kiedy to broniący się przed ekspansywnym, zewnętrznym kapitałem polscy rolnicy tworzyli spółdzielnie" - dodał minister rolnictwa.

Podkreślił, że nie chodzi tu jednak o spółdzielnie typu kołchozy czy spółdzielnie gruntowe. "Chodzi o to, żeby w tych spółdzielniach rolnicy mogli przetwarzać swoje towary i w ich ramach je także sprzedawać" - mówił. Dodał, że jeśli rolnik pozostanie nadal wyłącznie w roli producenta surowca, to nigdy z obecnego poziomu dochodów nie zrobi kroku do przodu.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!