Ubój rytualny, czyli bez ogłuszenia był dozwolony w Polsce do końca grudnia 2012 r. Od 1 stycznia tego roku jest on zakazany, mimo że unijne przepisy dopuszczają go dla celów religijnych.

Sprawę uboju reguluje ustawa o ochronie zwierząt z 1997 r. Zakłada ona, że zwierzę przeznaczone do uboju musi być wcześniej ogłuszone. Taka praktyka jest niezgodna z wymogami religii żydowskiej i muzułmańskiej. Dlatego w 2004 r. ówczesny minister rolnictwa Wojciech Olejniczak (SLD) wydał rozporządzenie, które pozwalało na wykonywanie uboju rytualnego, czyli zabicie zwierzęcia przez poderżnięcia gardła, bez ogłuszenia.

Ubój rytualny nie wzbudzał początkowo kontrowersji, gdyż tę metodę stosowano rzadko. Jednak w 2010 r. Turcja otworzyła swój rynek dla importu mięsa, ze względu na niewystarczającą podaż wołowiny. Pojawiło się zainteresowanie polskim mięsem. W 2011 r. Turcja stała się czołowym jego odbiorcą, kupowano głównie mięso z uboju rytualnego. Otworzyły się dla niego także inne rynki muzułmańskie. Wołowinę zaczął kupować także Izrael. Szacowano, że w 2011 r. mięso z uboju rytualnego stanowiło 30 proc. całego eksportu polskiej wołowiny i 10 proc. eksportowanego drobiu. Oznaczało to, że bez ogłuszenia zabito m.in. ponad 150 tys. krów. W 2012 r. turecki import znacznie się zmniejszył, gdyż tamtejszy rząd wprowadził cła.

Tak duża skala ubojów wzbudziła zaniepokojenie organizacji obrońców zwierząt. Zaapelowali oni do ministra rolnictwa o zmianę rozporządzenia dopuszczającego ubój rytualny, jednak ówczesny minister Marek Sawicki (PSL) odmówił. Obrońcy zwierząt znaleźli więc inny sposób, przekonali prokuratora generalnego, żeby zaskarżył rozporządzenie dopuszczające ubój rytualny jako niezgodne z ustawą o ochronie zwierząt.

Sprawą w rezultacie zajął się Trybunał Konstytucyjny, który 27 listopada 2011 r. wydał wyrok o niezgodności rozporządzenia z ustawą i tym samym konstytucją. TK orzekł, że zakwestionowany przez niego przepis dopuszczający ubój rytualny traci moc 31 grudnia 2012 r.

Odnosząc się do przepisów unijnych, sędzia TK wówczas stwierdził, że rozporządzenie UE wchodzące w życie 1 stycznia 2013 r. określa minimalny zakres ochrony zwierząt przy ich uśmiercaniu. Dopuszcza jednak, by państwa członkowskie, w tym Polska, utrzymały przepisy krajowe, które służą zapewnieniu dalej idącej ochrony zwierząt podczas ich uśmiercania, a które będą obowiązywać 1 stycznia 2013 r. Z rozporządzenia unijnego wynika jedynie, że przed tym dniem państwa członkowskie musiały powiadomić Komisję Europejską o takich przepisach krajowych. Polska powiadomiła KE o obowiązywaniu ustawy z 1997 r. zakazującej uboju rytualnego.