Członkostwo w grupie daje korzyści na zasadzie dofinansowania do inwestycji prowadzonych przez zrzeszonych producentów, a dodatkowo zapewnia bardziej pewną pozycję hodowców w stosunku do zakładów mięsnych, ponieważ zrzeszenia zazwyczaj są w stanie wynegocjować wyższą cenę za tuczniki.

- Musimy zachęcać informować i organizować producentów trzody chlewnej do zrzeszania się w grupy. To zadanie należy głównie do organizacji społecznych. Ośrodki doradztwa rolniczego i krajowe izby rolnicze muszą w szerszym stopniu działać na polu lokalnym i wykorzystywać w jak największym stopniu środki jakie są dostępne ze środków unijnych – podkreśla minister rolnictwa. Podobał się artykuł? Podziel się!