Paliły się uprawy, łąki i rżyska – 16 razy, sterty i stogi – 12 razy. Odnotowano też 7 pożarów budynków związanych z gospodarstwami i dwa pożary maszyn – informuje Wiesław Kopecki, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Głubczycach.

Przypadek? Nieszczęśliwe zbiegi okoliczności?

- To element walki o rynek – mówi nasz informator. A policja prowadzi śledztwa.

Zastanawiające wydają się zwłaszcza duże pożary – a raczej całe ich serie - odnotowane w sierpniu i wrześniu. Straż pożarna wskazuje na domniemane umyślne podpalenie jako przyczynę pożaru trzech kombajnów, a także sześciu pożarów stert słomy (tu straty wyniosły 800 tys. zł).

Śledztwo przekazano do prowadzenia Komendzie Wojewódzkiej Policji w Opolu. Ta zasłania się dobrem śledztwa i odmawia informacji. Śledztwo jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom – dowiadujemy się tylko od Macieja Milewskiego, rzecznika prasowego.