Miller podziękował strażakom za ich "wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka". Zwrócił uwagę, że ich służba nie jest łatwa. Wymaga odwagi i poświęcenia. Jak mówił, był dumny, gdy słyszał od swoich europejskich kolegów, którzy opowiadali o wyszkoleniu i odwadze polskich strażaków biorących udział w akcjach ratowniczych.

W podobnym tonie wypowiadał się obecny na uroczystościach wicepremier Waldemar Pawlak, który jest jednocześnie prezesem zarządu głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. Jak mówił, esencją strażackiej służby jest gotowość do poświecenia czasu, zdrowia i życia dla drugiego człowieka. Zdaniem Pawlaka, w obecnych czasach takie zachowanie to "wyjątkowe zjawisko, że można okazać serce dla drugiego człowieka".

Sobotnie obchody rozpoczęła msza św. w bazylice archikatedralnej. Po jej zakończeniu nastąpiło przekazanie łódzkim strażakom pięciu pojazdów ratowniczo-gaśniczych. Ich koszt to ponad 4 mln zł. 85 proc. tej kwoty to pieniądze unijne. Następnie odbyła się defilada strażackich pododdziałów i przejazd zabytkowych pojazdów strażackich.

Na terenie przed budynkami Centralnego Muzeum Włókiennictwa zorganizowany został festyn strażacki. Wręczono też odznaczenia, medale oraz awanse na wyższe stopnie służbowe.