- Już dzisiaj rosnąca grupa rolników rozlicza się z podatków na zasadach ogólnych. Pamiętajmy, że podatek dochodowy nie jest płacony od obrotu, ale od zysku osiąganego z działalności. Dwie najważniejsze korzyści z wejścia do powszechnego systemu podatkowego to możliwość odliczania kosztów prowadzonej działalności i możliwość zwrotu VAT. Obecnie jest to prawie 30 tys. producentów rolnych. Jednocześnie w roku 2009 rolnicy otrzymali zwrot podatku VAT w wysokości 1,5 mld zł. Jest grupa rolników, którzy świetnie sobie radzą, korzystają z funduszy unijnych, co najważniejsze osiągają dochód. Oni mogą płacić podatki na zasadach ogólnych i wyższe składki. W zamian liczyć na wyższą emeryturę. Dzisiaj przeciętna emerytura z KRUS to ok. 850 zł, to naprawdę niewiele. Emerytura ZUS-owska jest dwa razy wyższa - pisze Olejniczak.

Wojciech Olejniczak prostuje insynuacje ministra finansów. -Jak pisze Rostowski grzmiał kilka dni temu: „[SLD] mówi, że chce zaoszczędzić 1,5 mld na KRUS. Chodzi o rolników najlepiej sytuowanych. Zatem jeśli byśmy chcieli wykluczyć rolników o gospodarstwie powyżej 20 ha to kosztowałoby ich to 1300 zł miesięcznie, jeśli rolnik miałby 30 ha ziemi ten koszt rośnie do niemal 2,5 tys. zł. Moim zdaniem to nie są najbogatsi rolnicy i obszarnicy".

- To jakaś piramidalna bzdura. Grzegorz Napieralski zaproponował podwyższenie składki na KRUS tylko 20 tys. osób. To 1,3 proc. wszystkich ubezpieczonych w KRUS. Według propozycji przedstawionych na zeszłotygodniowej konferencji prasowej zmiana ma dotyczyć tylko rolników posiadających więcej niż 50 ha. Da to 1,5 mld zł oszczędności rocznie. Reszta rolników będzie płacić składki na KRUS na niezmienionych zasadach - ripostuje Olejniczak.

Podobał się artykuł? Podziel się!