Oskarżony prof. Dariusz K. nie przyznał się do popełnienia żadnego z pięciu zarzucanych mu przez prokuraturę czynów. Na sali sądowej oświadczył jedynie, że w tym dniu nie będzie składał wyjaśnień, ani odpowiadał na zadawane mu pytania.

Sprawa dotyczy realizacji projektu naukowego pod nazwą "Innowacje w akwakulturze ryb ze szczególnym uwzględnieniem biotechniki rozwoju ryb". Naukowcy UWM mieli opracować, przetestować i wdrożyć nowe technologie w hodowli ryb śródlądowych. Wartość projektu wynosiła 33 mln zł, z czego 25 mln zł pochodziło z Europejskiego Funduszu Rybackiego, a 8 mln zł to wsparcie z budżetu państwa.

Naukowcy chcieli m.in. rozmnażać zagrożonego wyginięciem węgorza europejskiego - do tej pory nikomu nie udało się skutecznie rozmnożyć tego gatunku węgorza.

Według prokuratury prof. Dariusz K. chcąc osiągnąć korzyść majątkową nie dopełnił swoich obowiązków jako kierownik projektu: nie zapewnił m.in. udokumentowania wykonania etapu I projektu, przez co UWM utracił ponad 2,5 mln zł refundacji kosztów. Ponadto prokuratura zarzuciła mu dokonanie wspólnie z innym naukowcem oszustwa na szkodę UWM na kwotę ponad 20 tys zł.

Profesor miał też przedstawiać poświadczające nieprawdę protokoły odbioru dzieła (z tytułu zawartych umów o dzieło) oraz nakłaniać swego współpracownika do składania fałszywych zeznań w postępowaniu prowadzonym przez Urząd Kontroli Skarbowej w Olsztynie.

Dariusz K. miał też wprowadzić w błąd rozliczających projekt co do autorstwa 14 prac naukowych: magisterskich, doktorskich, inżynieryjnych przedłożonych jako dokumentacja, która powstała przy realizacji naukowego projektu.

Oskarżonemu naukowcowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

W piątek sąd wyznaczył pięć kolejnych terminów rozpraw, podczas których będą przesłuchiwani świadkowie.

Podobał się artykuł? Podziel się!