Rolnicy związani z Samoobroną, którzy przyjechali na spotkanie z wiceministrem rolnictwa Kazimierzem Plocke, żądali m.in. przywrócenia ceł na import zbóż, w tym także pszenicy wysokiej jakości spoza Unii Europejskiej, podjęcia przez rząd działań w celu podniesienia ceny pszenicy w skupie interwencyjnym do 160 euro za tonę, zapewnienia opłacalności w produkcji trzody chlewnej i drobiu.

Protestujący zajęli hol urzędu, wystawiając trumnę, co miało symbolizować śmierć rolnictwa. Mieli biało-czerwone flagi, a także flagi z logo Samoobrony oraz transparenty z napisami: "Sawicki, Tusk - rolnictwa kaput", "Żeby Polska w siłę rosła, trzeba wodza a nie osła" oraz "Drogie nawozy, tanie zboże, Tusk wysyła chłopów za morze".

Rolnicy żądali, by wiceminister przyjechał do urzędu wojewódzkiego na rozmowy, jednak po upływie półtorej godziny odstąpili od tego żądania i pojechali na wcześniej wyznaczone spotkanie w ośrodku doradztwa rolniczego. Spotkanie z wiceministrem Plocke było planowane od dwóch tygodni i zorganizowane przez organizacje i związki zawodowe działające w rolnictwie.

Mirosław Borowski z warmińsko-mazurskiej izby rolniczej powiedział, że obecnie w skupie 1 kg mleka kosztuje 50 do 70 groszy, podczas gdy opłacalność jest na poziomie 1,16 zł za 1 kg.

"Potrzebna jest interwencja państwa na rynku mięsa, mleka i zboża. Rząd powinien skupić mleko w proszku z rynku i ser twardy" - powiedział Borowski.

W opinii Wiesława Domiana z Porozumienia Związków Zawodowych Rolników Warmii i Mazur, rolnicy od dawna zgłaszają, że sytuacja w tym dziale gospodarki pogarsza się i jest obecnie katastrofalna.

Postulaty składane przez ostatni rok do ministra rolnictwa pozostały bez odpowiedzi. Chodzi nam o umorzenie podatku rolnego i czynszu dzierżawnego za 2008 rok a także o oddłużenie rolników z kredytów klęskowych - wyjaśnił.

Wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke przyznał rację rolnikom, że cena w skupie mleka mocno się obniżyła. "W 2006 i 2007 roku koniunktura była dobra, obecnie ceny skupu spadły, ale - podkreślił - nie jest rolą szefa resortu rolnictwa organizacja skupu produktów.

"Minister może tworzyć system zachęt finansowych, jest odpowiedzialny za politykę strategii" - wyjaśnił wiceminister.

Zachęcał, by to samorząd rolniczy i związki zawodowe usiadły do rozmów ze spółdzielniami mleczarskimi. Namawiał także do tworzenia grup producenckich, które będą przecwwagą dla przetwórców. Podkreślił, że został skierowany wniosek do Komisji Europejskiej o możliwość interwencji na rynku rolnym.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!