Dyrektor muzeum dr Artur Gaweł powiedział, że placówka wykorzystuje do popularyzowania ziół swój własny ziołowy ogródek. To przy nim, w formie widowiska, prezentowane są opowieści o właściwościach ziół i o ich zbieraniu. Na festynie nie zabrakło też miodów, regionalnych wędlin i serów.

W muzealnym ogródku rośnie m.in. tymianek, rozmaryn, mięta, ruta, melisa, oregano, dziurawiec, lubczyk czy czosnek niedźwiedzi. "Uczymy też zastosowań tych ziół" - dodał Gaweł.

Osoby, które w niedzielę odwiedzą muzeum, mogą też obejrzeć wystawę ok. 30 kopii dawnych kolorowych zabawek wykonanych z drewna przez Marka Szyszko. Jak podkreślił Gaweł jest pomysł odtworzenia dawnej pracowni, w której powstawały np. kaczki na kółkach z drążkiem, popularna zabawka do ciągnięcia przez najmłodsze dzieci, koniki na biegunach, wózki, czy wiszące drewniane ptaki. Muzeum chciałoby wytwarzać w pracowni zabawki i być może sprzedawać je jako pamiątki.

W zbiorach skansenu jest ok. 80 dawnych zabawek, niektóre z lat 30-tych XX w., inne powojenne. - Są bardzo proste jeżeli chodzi o technikę wykonania - dodał dyrektor.

Kolejna atrakcja to kilkadziesiąt krajek - czyli tkanych z wełny kolorowych pasów autorstwa Edyty Wiśniewskiej. Gaweł powiedział, że to element stroju ludowego, który wyszedł z użycia, ale jest często przechowywany przez właścicieli czy spadkobierców. Krajką - według dyrektora muzeum - zazwyczaj przepasywali się mężczyźni ale używano jej również do okręcenia bukietu ziół i zbóż święconego podczas uroczystości Matki Boskiej Zielnej.

Prezentowane krajki odtworzono z dawnych wzorów.

W plenerze można też obejrzeć zdjęcia podlaskich drewnianych świątyń różnych wyznań oraz budynków wiejskich wykonane na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat przez Artura Gawła. To elementem trwających Europejskich Dni Dziedzictwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!