Wystąpienie ministra skrytykowali posłowie opozycji twierdząc, że informacja to dane statystyczne bez wizji funkcjonowania rolnictwa. Sawickiego poparły kluby PO i PSL wskazując, że szef resortu podejmuje aktywne działania na rzecz polskiego rolnictwa w Komisji Europejskiej.

Sawicki podczas debaty mówił o swoich inicjatywach podejmowanych na unijnym forum. Chodzi m.in. o propozycje dotyczące wprowadzenia ceł na import zbóż, wykorzystania zaoszczędzonych środków z unijnego budżetu na rolnictwo czy przywrócenia dopłat do eksportu mleka.

Krzysztof Jurgiel zabierając głos w imieniu PiS powiedział, że przedstawiona przez Sawickiego informacja - to "jedynie dane statystyczne", a jego partia oczekiwałby przedstawienia wizji polskiego rolnictwa. "Czy rząd przedstawi wreszcie program dla polskiego rolnictwa, wykaz zadań i działań, które mają (...) doprowadzić do tego, że polski rolnik będzie godnie żył na polskiej wsi" - mówił Jurgiel.

Jurgiel odnosząc się do "sukcesu" Sawickiego na forum Komisji Europejskiej podkreślił, że przegląd Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) to "klapa polskiego rządu". Wymienił m.in. likwidację dopłat do upraw energetycznych oraz tytoniu od 2010 r. i owoców miękkich od 2012 r. Jurgiel skrytykował też wykorzystanie unijnych środków w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) na lata 2007-2013, a także funkcjonowanie rynku cukru i biopaliw.

Z wystąpienia Sawickiego nie był zadowolony także klub Lewicy. "Usłyszeliśmy dzisiaj wystąpienie czysto teoretyczne, to nie było wystąpienie skierowane do rolników, ani nawet do Wysokiej Izby, tylko na konferencję naukową" - powiedział w imieniu tego klubu Wojciech Pomajda. Dodał, że oczekiwał od ministra odpowiedzi - jak zatrzymać ludzi na wsi, jak zróżnicować działalność na wsi, czy wykorzystać potencjał polskiego rolnictwa.

"Doceniamy, jako opozycja, że jest pan aktywny na forum UE, ale mamy wątpliwości co do skuteczności tej polityki" - mówił.

Zdaniem Pomajdy, obecnie w Sejmie powinno się dyskutować m.in. na temat przygotowania do żniw czy o niskich cenach truskawek lub nieopłacalności produkcji mleka. "Pan i pana urząd bardziej administruje niż zarządza sprawami wsi i rolnictwa. Zajmijcie się problemami" - zaapelował przedstawiciel Lewicy.

Działania Sawickiego popierają kluby PO i PSL. Według Józefa Klima (PO), sukcesem ministra rolnictwa jest zwiększenia limitu produkcji mleka (kwoty mlecznej), a także rozłożenie w czasie dostosowania gospodarstw rolnych do wymogów ochrony środowiska. Poseł PO zaznaczył, że obecnie 2/3 decyzji dotyczących rolnictwa zapada w Brukseli i trzeba tych spraw pilnować, czym właśnie zajmuje się Sawicki.

Mirosław Maliszewski (PSL) zauważył, że resort rolnictwa nie ma możliwości bezpośredniego oddziaływania na rynki rolne. Jego zdaniem, o kondycji polskiego rolnictwa będzie decydowała w następnych latach nie tylko WPR, ale także popyt na żywność na rynkach światowych. "Uważamy, że działania ministra rolnictwa, które są dzisiaj na miarę jego możliwości organizacyjnych, prawnych, warunków wewnętrznych i zewnętrznych, to jest wszystko, co jest możliwe do zrobienia" - podsumował Maliszewski.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!