PRZEGLĄD PRASY: Nie było w nim o reformie KRUS ani o usprawnianiu pracy agencji rolnych, ani o polityce rolnej rządu - zauważa w swoim komentarzu Krystyna Naszkowska. Z tego programu wynika jedno - odpowiedzialność za rolnictwo Platforma scedowała na ludowców, liczy na ich "kreatywność" w rozwiązywaniu problemów. Z tych problemów Tusk zauważył wczoraj tylko jeden - kolejki rolników przed biurami ARiMR czekających na złożenie wniosków o dopłaty - i obiecał, że kolejek więcej nie będzie.

I z tej jednej obietnicy rolnicy będą mogli swojego premiera rozliczać. Wbrew pozorom to wcale niemało, bo dokładnie o sto procent więcej, niż obiecywali rolnikom wszyscy poprzednicy Tuska na tym stanowisku. Zwykle ograniczali się do wypowiedzi, że "od dziś będą rolników doceniać i poważnie wieś traktować".

Źródło: Gazeta Wyborcza