Stanowisko ws. zmian w Prawie wodnym, przyjęte podczas piątkowych obrad OPOS w Katowicach, przesłało w poniedziałek biuro Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, który jest członkiem tej organizacji.

Samorządowcy z OPOS w stanowisku wyrażają "głębokie zaniepokojenie" planowanymi podwyżkami opłat za pobór wody oraz mogącym nastąpić w konsekwencji drastycznym wzrostem opłat za wodę.

"Zmiany w ustawie zdecydowanie negatywnie wpłyną na kondycję finansową wszystkich grup odbiorców wody począwszy od przemysłu, poprzez usługi, obiekty użyteczności publicznej do gospodarstw domowych" - napisano w stanowisku.

Organizacja akcentuje m.in., że w przypadku opłat za pobór wody wykorzystywanej do zaopatrzenia ludności (aktualnie 0,068 zł za 1 m sześc. w przypadku wody podziemnej i 0,04 zł w przypadku wody powierzchniowej śródlądowej) progresywna stawka w zależności od ilości poboru może oznaczać koszt 0,15-0,60 zł za 1 m sześc., a zatem wzrost opłat sięgający do 1000 proc.

"Przykładowo na podstawie danych pochodzących z gmin z terenu woj. lubuskiego, po wejściu w życie projektowanej ustawy prognozuje się, że cena wody w tym regionie wzrośnie od 4,3 proc. do nawet powyżej 40 proc., natomiast wyliczony dla miasta Częstochowy wzrost opłat za dostawę wody pitnej dla mieszkańców wyniesie ok. 18 proc. (przykładowo dla gospodarstwa domowego składającego się z 4 osób opłata ta rocznie zwiększy się o ok. 120 zł)" - argumentuje OPOS.

- Będą to tylko koszty wody, które zostaną powiększone o wszelkie pozostałe, wtórne skutki wzrostu tej ceny. (...) Przedmiotowe podwyżki zdecydowanie przekraczają prób akceptowalności społecznej i będą szczególnie dotkliwie odczuwalne przez rodziny najuboższe - przestrzega organizacja.- Spowoduje to w niektórych grupach społecznych znaczące zubożenie, ponieważ niezależnie od wzrostu samej opłaty za wodę nastąpi równoległy (wynikowy) wzrost cen paliw i energii, co z kolei przełoży się na wzrost cen wielu produktów i usług - dodaje.

Wobec tego OPOS wyraża negatywne stanowisko wobec planowanych zmian. - Tak znaczący wzrost opłat wpłynie bowiem bezpośrednio na wysokość kosztów dostarczania wody, a tym samym na jej cenę, której wysokość już teraz oscyluje na granicy progu opłacalności - uznali członkowie Porozumienia.

- Tak drastyczna podwyżka nie znajduje uzasadnienia ekonomicznego, albowiem już aktualny poziom ceny wody wystarcza na pokrycie kosztów jej dostawy. Tym samym zwiększenie opłat służy tylko i wyłącznie, jako forma uzyskania dodatkowego źródła dochodu Skarbu Państwa - zdiagnozowali też samorządowcy.