Podczas środowego seminarium w urzędzie marszałkowskim w Białymstoku przedstawiciele Lokalnej Grupy Działania Dunajec-Biała (gminy: Ciężkowice, Pleśna, Wojnicz oraz Zakliczyn w Małopolsce) opowiedzieli, jak działa pomysł tzw. paczki od znajomego rolnika - to jedna z pierwszych inicjatyw w Polsce promujących lokalną sprzedaży zdrowej żywności. Rolnicy z kilku gmin z Małopolski sprzedają tak swoje ekologiczne warzywa i owoce od 2010 roku i zachęcają do tego innych. Część z nich prowadzi również gospodarstwa agroturystyczne.

Paczki z produktami - na konkretne zamówienia - rolnicy sami dostarczają konsumentom; nie ma żadnych pośredników. Produkty mają udokumentowane pochodzenie - klient może sam przyjechać do gospodarstwa i zobaczyć, jak są uprawiane, a pod kontrolą rolnika nawet je zerwać. Dzięki temu droga zazwyczaj ekologiczna żywność może być tańsza - mówił Jan Czaja z LGD Dunajec-Biała. Zapewniał, że taka żywność przyciąga do gospodarstw turystów, w czym nie pomagały wcześniej foldery reklamowe.

Małopolscy rolnicy przekonują, że wiele osób chce kupować sprawdzoną ekologiczną żywność bezpośrednio od rolników. Zgodnie z przepisami sprzedawać można nieprzetworzone produkty roślinne i zwierzęce. Organizacją małopolskiej "paczki" zajmuje się Stowarzyszenie Grupa od Rolnika, które tworzą rolnicy (ok. dwudziestu producentów) i konsumenci. Jan Czaja poinformował, że Grupa jest w stanie dostarczać przez cały rok swoje produkty około dwustu stałym klientom, choć zapotrzebowanie jest znacznie większe. Na stronie internetowej zarejestrowanych jest ok. 1,3 tys. osób.

Dzięki unijnym dotacjom grupa kończy budowę Centrum Produktu Lokalnego, gdzie będzie można kupować i odbierać produkty. Rolnicy widzieli takie centra działające w Szkocji i korzystali z tamtych wzorców. Stowarzyszenie myśli także o budowie przechowalni produktów czy ich przetwarzaniu, by np. zimą klient mógł otrzymać przecier pomidorowy.

Najczęściej w formie paczki od rolnika kupowana jest ekologiczna marchewka, ale inne warzywa również. Jan Czaja tłumaczył, że wśród klientów dominują matki, które kupują zdrowe owoce i warzywa dla małych dzieci. Sporą grupę odbiorców stanowią też osoby cierpiące na nowotwory, które szukają żywności wyprodukowanej bez środków chemicznych. Wśród klientów jest też sporo zamożnych osób, które np. robią duże zamówienia żywności na przyjęcia. Średnia wartość jednego zamówienia to ok. 150 zł, ale bywają zamówienia o wartości kilku tysięcy złotych.

Dyrektor departamentu rolnictwa w urzędzie marszałkowskim w Białymstoku Ewa Kulikowska poinformowała, że jeśli podlascy rolnicy będą zainteresowani utworzeniem podobniej grupy oferującej klientom swoje ekologiczne produkty, urząd marszałkowski postara się o pieniądze na promocję przedsięwzięcia z Agencji Rynku Rolnego.

Niektórzy podlascy rolnicy czy właściciele kwater agroturystycznych poznali, jak wygląda lokalna sprzedaż bezpośrednia we Włoszech w rejonie Padwy i Vento. Jeździli tam z Białostocką Fundacją Kształcenia Kadr, która realizowała tematyczne projekty wspólnie z włoskimi stowarzyszeniami rolników. Skorzystali z tego rolnicy i lokalni liderzy z Białowieży, Tykocina, Drohiczyna, Bociek, Puńska, Płaskiej, Ciechanowca i Michałowa.

Z danych Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie wynika, że w 2012 r. Podlaskie było trzecim regionem w Polsce po Zachodniopomorskim i Warmińsko-Mazurskim pod względem liczby gospodarstw ekologicznych i ich powierzchni. W regionie było wtedy 3 tys. takich gospodarstw, a ich liczba rosła.