Przed resortem środowiska zebrało się kilkanaście osób. Trzymali tabliczki z napisem "Szyszko do dymisji" i krzyczeli: "Za przyrody marnowanie do dymisji Szyszko Janie".

Kossakowski powiedział, że zbiórkę podpisów pod petycją o odwołania ministra rozpoczęto miesiąc temu w Warszawie podczas marszu w obronie polskiej przyrody. Zapowiedział, że petycja zostanie złożona do premier Beaty Szydło "w najbliższym czasie".

- Apeluje do pani premier Beaty Szydło, żądam - proszę odwołać tego człowieka. Apeluję do pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego - proszę sprawić, żeby ten człowiek został jak najszybciej odwołany - mówił Kossakowski. Dodał, że "każdy dzień jego stanowisku to strata dla polskiej przyrody i dla nas wszystkich".

Obecny na konferencji przewodniczący warszawskiego koła Partii Zieloni Mateusz Urban powiedział, że partia nie zgadza się z działaniami Ministerstwa Środowiska i ministra Szyszko. - Protestowaliśmy w ub. roku przeciwko wycince Puszczy Białowieskiej, przeciwko polowaniu na żubry - mówił.

Dodał, że partia zgłosiła protest do Rady Warszawy w związku z nową ustawą, która ułatwia wycinkę drzew na prywatnej posesji bez żadnych konsekwencji. - Uważamy, że to bardzo szkodliwe w sytuacji, kiedy Warszawa cierpi od smogu (...), kiedy są okresy suszy i gorąca. Drzewa są potrzebne w mieście - powiedział Urban.

Podkreślił, że wycinki te dotyczą nie tylko Warszawy, ale i innych miast. - Domagamy się wycofania się z tej ustawy - powiedział.

Od 1 stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach. Zgodnie z nimi właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą. Projekt ustawy, który umożliwił te zmiany, został złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS.

Parlamentarzyści PiS przyznali we wtorek, że przepisy ustawy o ochronie przyrody zawierają luki i błędy. Zapowiedzieli, że konsultują z samorządami projekt zmian w przepisach, który ograniczy wycinkę drzew. W najbliższym czasie mają złożyć go w Sejmie.

Jak zaznaczył w rozmowie z PAP poseł Paweł Lisiecki, prowadzi konsultacje z samorządowcami, szczególnie warszawskimi, projektu nowelizacji ustawy o ochronie przyrody. "Będziemy pewnie też czekali na opinie ze strony miasta" - powiedział PAP poseł.