Na konferencji prasowej na zarzuty PiS i list Jarosława Kaczyńskiego odpowiedzieli Waldemar Pawlak i minister Marek Sawicki.

„W trakcie spotkań przyjmowane były zawsze wspólne deklaracje nt. przyszłości WPR po roku 2013, kładące nacisk na konieczność utrzymania silnej i efektywnej WPR, zachowania odpowiedniego budżetu na jej realizację, utrzymania wspólnotowego charakteru i obecnej struktury (dwufilarowej) sprawiedliwego podziału środków między państwa członkowskie oraz opracowania nowych, sprawiedliwych kryteriów przyznawania wsparcia rolnikom, mające na celu wyrównanie poziomów dopłat” – czytamy w komunikacie.

Aktywność ministra Sawickiego w latach 2008-2010 koncentrowała się głównie wokół zagadnień związanych z przyszłością WPR i przygotowań do polskiej prezydencji w Radzie UE. Minister odbył szereg spotkań bilateralnych z państwami członkowskimi UE. Rozwijano współpracę wielostronną. W porównaniu do 2006 r. odnotowano wzrost wydatków na sektor rolny o ponad 1/3. W latach 2007-2010 wypłacono prawie 43 mld zł płatności bezpośrednich, w tym ponad 16 mld zł z budżetu krajowego na płatności uzupełniające. Za duży sukces minister uważa też zwiększenie od 2008 r. stawki zwrotu podatku akcyzowego zawartego w cenie paliwa z 55 gr. do 85 gr. do 1 litra.

Przywołując sukcesy obecnego rządu Waldemar Pawlak podkreślił znaczenie działań mających na celu zniesienie embarga na handel produktami zwierzęcymi oraz owocami. „Wspólnie z ministrem Sawickim, bezpośrednio po powołaniu rządu, pracowaliśmy nad tym, aby szybko odbudować możliwość eksportu polskich produktów rolnych na rynki światowe, szczególnie Europy Wschodniej. Dzięki tym staraniom w ubiegłym roku eksport produktów rolnych wyniósł 13,6 mld euro, bilans handlowy ukształtował się na poziomie plus 2,5 mld euro. Udział w handlu zagranicznym produktów rolnych i żywnościowych przekracza 12%, co oznacza, że jest to ważny element naszego handlu zagranicznego.”

Odpowiadając na pytania dziennikarzy dotyczące cen żywności minister Marek Sawicki podkreślił, że „Obecny wzrost cen żywności, to nie jest głównie wynik klęsk żywiołowych, ale spekulacji na rynkach rolnych. Rynki żywnościowe muszą być otwarte, ale powinny na nich funkcjonować pewne zasady, obowiązujące wszystkie podmioty na nich działające. Pierwsze to sprawa jakości. Natomiast druga kwestia to konieczność dostarczania towaru w ślad za każdym kontraktem” – powiedział szef resortu rolnictwa.