- To jest bardzo ciekawa propozycja. To by oznaczało, że Puławy mogą pozostać w kręgu krajowego właściciela. Mnie to się osobiście bardzo podoba. (...) To pewnego rodzaju wybawienie z dość zawikłanej (...) sytuacji, to jest dobry kierunek. Jeżeli Skarb Państwa chce się wycofywać z własności przemysłowej, to niech ją pozostawia przynajmniej w krajowym, właścicielskim władaniu - zaznaczył.

Synthos wezwał w poniedziałek do sprzedaży 19 mln 115 tys. akcji, czyli 100 proc., Zakładów Azotowych Puławy, oferując cenę 102,5 zł za akcję do 20 lipca i 98,77 zł za akcję od 21 lipca. Zapisy będą przyjmowane od 9 lipca do 7 sierpnia 2012 r.

Jeżeli po przeprowadzeniu wezwania udział Synthosu w kapitale zakładowym Puław przekroczy próg określony w przepisach dotyczących przymusowego wykupu akcji, wzywający może zdecydować o przymusowym wykupie akcji od mniejszościowych akcjonariuszy.

Resort skarbu zamierza przeanalizować ofertę złożoną przez Synthos na akcje Zakładów Azotowych Puławy. Wiceminister skarbu Paweł Tamborski poinformował, że decyzja powinna być łatwiejsza niż w przypadku wezwania na Azoty Tarnów, a głównym wyznacznikiem będzie oferowana cena.

- Zostaliśmy dzisiaj rano zaskoczeni tą informacją. Będziemy się teraz zastanawiać i będziemy ją analizować. Przypadek wezwania na Tarnów był trochę inny, bo to spółka po dużej konsolidacji. Decyzja w sprawie Puław wydaje się dużo łatwiejsza i w tym przypadku będziemy kierować się głównie oferowaną ceną - powiedział Tamborski.

Synthos S.A. jest jednym z największych producentów surowców chemicznych w Polsce. Spółka jest pierwszym w Europie producentem kauczuków emulsyjnych oraz trzecim europejskim producentem polistyrenu do spieniania.