Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak (PSL) uważa, że reforma Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) jest "na dobrym etapie". Prezes PSL podkreśla, że nie sądzi, aby sprawa KRUS podzieliła koalicję rządzącą.

"Reforma KRUS jest na dobrym etapie, bo w tej chwili jest ustawa, która w Sejmie jest procedowana, a dotyczy zróżnicowania składki" - powiedział Pawlak dziennikarzom w Lublinie, gdzie spotkał się w czwartek ze studentami i naukowcami Uniwersytetu Przyrodniczego.

"Natomiast bardzo ważne jest, żebyśmy teraz doprowadzili do rozsądnej równowagi, żeby płatnicy KRUS nie dofinansowywali innych, którzy kupują na przykład tańszy węgiel. W tym przypadku bardzo ważne jest, żeby te reformy miały taki całościowy charakter, tzn. żeby ujmowały różne aspekty funkcjonowania" - dodał.

Pytany, czy sprawa KRUS może podzielić koalicję PO-PSL, odpowiedział: "nie sądzę".

Pawlak podkreślił, że nie ma "masowego napływu chętnych" do tego, żeby uprawiać ziemię i stać się płatnikami KRUS. "Trzeba będzie popracować nad mechanizmami zachęcającymi do tego, by w szerszym zakresie wykorzystać i te możliwości, i potencjał, i energię Polaków, którzy chcą funkcjonować w tym obszarze" - powiedział.

Przygotowany przez rząd projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, który zakłada zmiany w KRUS, jest obecnie na etapie prac w sejmowych komisjach. Projekt różnicuje wysokość składki w zależności od wielkości gospodarstwa rolniczego; przewiduje, że wyższe składki do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego będą płacili rolnicy posiadający powyżej 50 ha przeliczeniowych.

Dla gospodarstw o obszarze 50-100 ha przeliczeniowych użytków rolnych miesięczna składka będzie wynosiła 12 proc. kwoty najniższej emerytury, tj. 76,40 zł; dla gospodarstw o obszarze 100- 150 ha - 24 proc. kwoty najniższej emerytury, tj. 152,70 zł. Dla gospodarstw o obszarze 150-300 ha składka będzie wynosiła 229,10 zł (36 proc. emerytury), a powyżej 300 ha - 305,40 zł (48 proc. emerytury).

Jesienią zeszłego roku, gdy rząd pracował nad tym projektem, premier Donald Tusk mówił, że to pierwszy krok, jeśli chodzi o reformę KRUS. Premier deklarował wówczas, że docelowo chciałby, aby wysokość składki na KRUS zależała od wielkości dochodów rolnika, nie od wielkości gospodarstwa.

Źródło: PAP