To, kto będzie nowym ministrem gospodarki, rozstrzygnie się po posiedzeniu Rady Naczelnej PSL 1 grudnia – powiedział portalowi WNP.pl Janusz Piechociński.

 - Obecnie najważniejsze są kwestie środków unijnych, które mają trafić do Polski, stąd 21 i 22 listopada wszystkie oczy będą zwrócone na Brukselę – powiedział nowy prezes PSL. - Obawiam się jednak, że to się "rozejdzie po kościach" i żadne wiążące decyzje nie zapadną. Nie tylko Brytyjczycy mogą stosować weto. Może się okazać i tak, że dla Polski lepiej będzie się oprzeć na budżetach rocznych niż pójść na zgniły kompromis. Ważne, by było w tym zakresie współdziałanie i mobilizacja, bo kwestia środków z Unii jest niezmiernie istotna.

Piechociński podkreślił, że Pawlak nie zgodził się pozostać na stanowisku nawet przez kilka najbliższych tygodni – o co go prosił. - Każda zmiana na szczycie resortu gospodarki może przyczynić się do zmian personalnych w firmach – zapowiada Janusz Piechociński.

Podobał się artykuł? Podziel się!