Wczoraj po południu w siedzibie resortu gospodarki odbyła się konferencja nt. realizacji programu oczyszczania Polski z azbestu.

Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński ocenił, że w działania na rzecz usuwania azbestu z naszej przestrzeni gospodarczej i publicznej, oprócz państwa i samorządów, powinien włączyć się też kapitał prywatny. - Te problemy powinniśmy realizować w symbiozie (...) Po to, by podnosić świadomość, po to, żeby w przyszłości zapobiegać, a nie leczyć. Leczenie nie tylko w medycynie zawsze jest najdroższe - podkreślił.

Wicepremier zapewnił, że będzie chciał przyspieszyć proces usuwania azbestu w Polsce.

Piechociński ocenił, że walka z azbestem może być szansą dla powstawania nowych polskich technologii, dzięki którym będzie można skutecznie utylizować produkty go zawierające. Zwrócił uwagę, że nasze know how będziemy mogli eksportować np. na wschód do państw postradzieckich, które - zdaniem wicepremiera - będą musiały rozliczyć się z latami 50. i 60. w przemyśle materiałów budowlanych.

Podczas wcześniejszej konferencji prasowej Krzysztof Smoliński z Fundacji Ekorozwoju ocenił, że mimo iż od 12 lat obowiązuje w Polsce Program Oczyszczania Kraju z Azbestu (POKA), do tej pory zinwentaryzowano jedynie ok. 30 proc. produktów azbestowych. Celem programu jest usunięcie i unieszkodliwienie wyrobów azbestowych do końca 2032 roku.

Przedstawicielka fundacji Agnieszka Pilch powiedziała, że powolne tempo usuwania azbestu wiąże się z dużą ilością wyrobów azbestowych w Polsce jak i wysokimi kosztami wymiany eternitowych pokryć dachowych. Dofinansowywane jest usuwanie eternitu. Następnie z własnych środków trzeba wymienić dach.

Wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Krystian Szczepański zapewnił, że na usuwanie azbestu w nowej perspektywie finansowej Fundusz będzie chciał przeznaczyć 80 mln zł.

Prezes Federacja Zielonych Gaja Jakub Szumin zwrócił uwagę, że w 2008 roku tylko 17 proc. na 2,5 tys. gmin w Polsce miało programy usuwania azbestu ze swego terenu. Według danych resortu gospodarki w 2014 r. ok. 2100 samorządów miało już takie plany.

Przedstawicielka resortu gospodarki Monika Krasuska przypomniała, że ministerstwo kwotą ok. 4 mln zł rocznie wspiera gminy w tworzeniu takich programów. Podkreśliła, że są one niezbędne do późniejszego ubiegania się o środki m.in. z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, które finansują usuwanie azbestu i jego późniejszą utylizację, nawet w 100 proc.