"Pierwsza para zawsze przylatuje wcześniej niż inne, to tak zwani zwiadowcy. W tym roku okazały się pionierami ptaki gniazdujące na zabudowaniach sołtysa Żywkowa" - powiedział PAP Molewski.

Żywkowo to mała wieś tuż przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim. Ponieważ jest tam rekordowa ilość gniazdujących bocianów (ich liczba dochodzi do 100 sztuk, a we wsi mieszka tylko 9 rodzin) Żywkowo zwane jest bocianią wsią.

W tym roku bociany, które już przyleciały na Warmię mają pecha, ponieważ w nocy z poniedziałku na wtorek załamała się pogoda - spadła temperatura i pada śnieg. "Na szczęście pojawiły się już na polach drobne gryzonie, np. myszy, więc bociany powinny znaleźć pożywienie, choć nie będzie to łatwe przy tej pogodzie" - zaznaczył Molewski.

Molewski dodał, że ponieważ ptaki są wyczerpane długim lotem nie należy do nich podchodzić czy płoszyć ich.

Kolejne bociany powinny pojawić się na Warmii za ok. tydzień, ale jak zaznaczył Molewski, jeśli załamanie pogody się utrzyma wówczas ptaki nie będą miały dogodnych korytarzy powietrznych i ich przylot nastąpi później.

Źródło: PAP