Jak czytamy w projekcie ustawy o zawieszeniu spłat niektórych pożyczek i kredytów zaciągniętych w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego, za kredyty lub pożyczki, które mogą zostać zawieszone, uznaje się te zaciągnięte na zakup nieruchomości rolnych, maszyn rolniczych, materiału budowlanego, pasz oraz innych środków do produkcji rolnej. Pomysł dotyczy kredytów zaciągniętych we wszystkich bankach, także komercyjnych.

Europoseł PiS Janusz Wojciechowski mówi, że projekt ten jest odpowiedzią na problemy wielu polskich rolników, którzy w związku z embargiem Rosji popadają w poważne problemy finansowe.

"Wielkim problemem dla wielu rolników są kredyty bankowe, które ich obciążają i których nie będą w stanie spłacać w tej sytuacji, kiedy nagle zostali pozbawieni dochodu. W związku z tym PiS proponuje wyjście naprzeciw tej sytuacji poprzez ustawowe zawieszenie płatności kredytów przez okres jednego roku dla tych rolników, którzy są dotknięci skutkami embarga" - powiedział we wtorek Wojciechowski na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak dodał, odsetki od niepłaconych rat kredytu naliczane byłby przez banki zgodnie z umową kredytową, a wliczone zostałyby w straty, które mają być rekompensowane przez Komisję Europejską. Dopytywany przez dziennikarzy, Wojciechowski nie odpowiedział, jakie mogłyby być koszty proponowanej ustawy.

Jak tłumaczył, z tego ułatwienia mogliby korzystać jedynie rolnicy, którzy prowadzą produkcję rolną w tych dziedzinach, które zostały objęte embargiem rosyjskim.

"Sięgamy po rozwiązanie znane w polskim systemie prawnym, choćby zawarte w ustawie o powszechnym obowiązku obrony RP, gdzie żołnierze powołani do czynnej służby wojskowej na ich wniosek mogą zawiesić płatności kredytów" - powiedział europoseł PiS.

Aby rolnik mógł skorzystać z zawieszenia kredytu - jak mówił Wojciechowski - musiałby się zwrócić do swojej gminy z odpowiednim wnioskiem, a ta podejmowałaby decyzję o tym, czy rzeczywiście taka osoba ucierpiała na skutek wprowadzonego embarga.

"Chcemy zapobiec takiej sytuacji, żeby wskutek tego embarga rosyjskiego nie dochodziło do licytacji gospodarstw rolnych, bo takie licytacje im grożą. Chcemy przed tym rolników ratować" - powiedział Wojciechowski.

PiS zamierza złożyć projekt do marszałek Sejmu pod koniec sierpnia - na pierwszym posiedzeniu po wakacjach.

We wtorek minister rolnictwa Marek Sawicki po rozmowie z komisarzem UE ds. rolnictwa Dacianem Ciolosem poinformował, że główne decyzje dotyczące pomocy dla rolników i producentów, poszkodowanych w wyniku rosyjskiego embarga, zostaną podjęte we wrześniu. Jak dodał, nie udało mu się uzyskać deklaracji co do wielkości kwot, którymi z UE mieliby być wspierani poszkodowani w wyniku embarga.

W zeszłym tygodniu Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady oraz Norwegii. Embargo ma obowiązywać przez rok. To odpowiedź Rosji na wcześniej nałożone na nią sankcje przez USA oraz UE.