Poseł PiS, b. minister rolnictwa Wojciech Mojzesowicz zarzucił rządowi podczas piątkowej konferencji prasowej w Sejmie zaniechania i "kardynalne błędy" w sprawie sytuacji na rynkach rolnych.

Według niego, rząd nie uzupełnił, tak jak powinien - czyli w lipcu i sierpniu - rezerw zbóż.

Jak ocenił, doprowadziło to do drastycznego spadku ich ceny. Jako przykład podał zboża chlebowe, które - zaznaczył - są najtańsze w Europie.

Piotr Kruk z Agencji Rezerw Materiałowych (ARM) przyznał w rozmowie z PAP w piątek, że Agencja nie skupowała ziarna podczas żniw, gdyż nie należy to do jej obowiązków.

Wyjaśnił, że Agencja kupuje zboże na rezerwy państwowe tylko wtedy, gdy minister gospodarki wyda stosowną decyzję. Dodał, że w całym 2008 roku ARM nie kupowała zboża państwowe zapasy.

Kruk zaznaczył, że w tym tygodniu przed ministerstwem gospodarki odbyła się pikieta zorganizowana przez Federację Branżowych Związków Producentów Rolnych (FBZPR) w sprawie m.in. skupu zbóż przez ARM.

Poinformował, że w najbliższy poniedziałek wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak ma się spotkać z przedstawicielami Federacji. Związek proponuje, by ARM zakupiła od rolników 500 tys. ton pszenicy po 550 zł za tonę.

Podkreślił, że Agencja jest przygotowana do zakupu zbóż, ale czeka na sygnał z resortu gospodarki.

Według Kruka, w tym roku ARM natomiast oferowała od maja pszenicę na przetargach, ale nie było dużego zainteresowania jej zakupem. Obecnie ziarno z zapasów ARM nie jest sprzedawane.

Mojzesowicz dodał, że PiS oczekuje, iż zboża będą skupowane bezpośrednio od producentów rolnych, a nie firm, które je magazynują.

Również krytycznie ocenił sytuację na rynku mleka. "Mleko staniało o 50 groszy. Gospodarstwa tracą płynność finansową" - podkreślił.

PiS nie podoba się także niskie wykorzystanie środków europejskich w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich "Tylko 7 proc. środków pomocowych zostało wykorzystanych" - zaznaczył inny poseł tej partii, również b. minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

PiS domaga się podwyższenia kwot przeznaczonych na rolnictwo w budżecie na 2009 r. Posłowie postulują m.in. zwiększenie o 150 mln zł dopłat do paliwa rolniczego oraz większe nakłady na dopłaty do kredytów preferencyjnych, ubezpieczeń upraw i zwierząt.

Posłowie PiS wyrazili także nadzieję, że ich poprawki poprze jeśli nie PO, to chociaż PSL.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!