Gliński oświadczył też, że jest "w sposób absolutnie bezprecedensowy blokowany w mediach", a jego działania "są komentowane w sposób tendencyjny".

- To są standardy białoruskie, nie polskie. Apeluję do polskiej opinii publicznej, polityków, a także do europejskiej opinii publicznej - w Polsce są łamane podstawowe zasady cywilizowanego prowadzenia debaty publicznej - mówił kandydat PiS.

Zaznaczył, że konstruktywne wotum nieufności dla rządu, z nim jako kandydatem na premiera, zostało złożone przez posłów polskiego Sejmu z poparciem największej partii opozycyjnej. - Apeluję o zmianę tej sytuacji, to jest sytuacja zagrażająca polskiej demokracji - zarzucił Gliński.

Wśród trzech priorytetów swojego ewentualnego rządu technicznego wymienił walkę z kryzysem i bezrobociem; odbudowę polskiej wspólnoty i zaufania do państwa; budowę sprawnego państwa i instytucji publicznych.

- Polska jest w kryzysie, Polska dryfuje - przekonywał Gliński i podkreślał, że dobrą odpowiedzią na wielowymiarowy kryzys w naszym kraju jest rząd techniczny. Ocenił, że rząd Donalda Tuska zarządza krajem przez "bałagan, tematy zastępcze i nienawiść".

- Ostatnie oświadczenie premiera Donalda Tuska, że Polsce zagraża faszyzm jest dowodem na to, że obecny rząd żyje w innej rzeczywistości niż polskie społeczeństwo, Polsce nie zagraża faszyzm (...), a frustracja, bunt społeczny z uwagi na tragiczną sytuację - mówił Gliński. Jego zdaniem polskie państwo nie funkcjonuje, a rząd jest nieprzygotowany na kryzys.

Kandydat PiS na premiera przekonywał, że tylko rząd techniczny jest w stanie "odsunąć wpływy na bieg polskich spraw grup interesów uniemożliwiających dobre rządzenie i wyniszczających państwo". Jak mówił, tylko taki gabinet nie musi przejmować się tego typu wpływami i realnie rządzić.

Gliński wyraził nadzieję, że wygłosi wystąpienie na forum Sejmu przed rozpatrzeniem przez Izbę wniosku PiS o konstruktywne wotum nieufności dla rządu, co nastąpić na najbliższym posiedzeniu (6-8 marca). - Wystąpienie programowe będzie miało miejsce na pewno tuż przed debatą sejmową - zapowiedział.

W niedzielę eksperci Glińskiego mówili o sprawach nauki, edukacji, transportu i rolnictwa.

Specjalista ds. rolnictwa Jerzy Zająkała przekonywał, że polscy rolnicy zasługują na takie same warunki jak rolnicy pozostałych państw UE, w tym przede wszystkim starej "15". Ocenił też m.in., że polska żywność jest w niewystarczającym stopniu promowana.

Większość osób wchodzących w skład zespołu ekspertów Glińskiego wzięło udział w niedzielnym - jak powiedział kandydat PiS na premiera - roboczym spotkaniu. Gliński zaznaczył, że eksperci wspomagają jego misję konstruktywnego wotum nieufności wobec obecnego rządu. - To ludzie kompetentni i odważni, którzy są gotowi wziąć odpowiedzialność za Polskę - mówił.

Podobał się artykuł? Podziel się!