- W ostatnich dniach przeszły przez Polskę nawałnice, ale również rzeki przybrały. Chcieliśmy przy tej okazji przypomnieć o tym, co do tej pory nie zostało rozwiązane - mówił szef klubu PJN Paweł Poncyljusz na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie. Według niego, do dziś brakuje rozwiązań systemowych gwarantujących bezpieczeństwo, mimo że zeszłoroczna powódź "powinna była nas czegoś nauczyć".

Według PJN, zabezpieczenia przeciwpowodziowe powinny być finansowane przez Skarb Państwa. Poncyljusz zwrócił uwagę, że samorządy nie mają pieniędzy w swych budżetach, by finansować naprawę wałów i budowę infrastruktury zabezpieczającej. - To Skarb Państwa powinien wziąć za to odpowiedzialność. Wtedy jest jasne, kto za to odpowiada, że muszą się na to znaleźć pieniądze w budżecie państwa, (...) a nie się zrzuca odpowiedzialność na niższe szczeble administracji - stwierdził.

Druga rzecz - mówił wiceprezes PJN - to polityka prewencyjna. - Jedyne, co się w tej chwili robi, to naprawia się szkody po powodziach. Nie ma żadnych pieniędzy na budowę infrastruktury, która pozwałaby nam czuć się bezpiecznie - zaznaczył. - Dlatego - podkreślił polityk - nasza partia proponuje fundusz klęsk żywiołowych i katastrof, który miałby finansować budowę zabezpieczeń, ale i skutki klęsk żywiołowych. Fundusz pozwoliłby na kumulowanie pieniędzy niezależnie od roku budżetowego - zaznaczył.

Kolejna propozycja partii to stworzenie systemu ubezpieczeń wzajemnych. - Wielu rolników nie ubezpiecza swych upraw, bo te ubezpieczenia są dość drogie - tłumaczył Poncyljusz. - Fundusz ubezpieczeń wzajemnych zakładałby, że jeśli pieniądze nie zostały wykorzystane w ramach naprawy jakichś szkód popowodziowych czy po klęskach żywiołowych, wracałyby do ubezpieczonego lub tworzyły pulę, która powoduje, że w kolejnym roku ubezpieczony musi zapłacić mniej, by w tym systemie funkcjonować - tłumaczył.

PJN proponuje także, by w ustawie o zarządzaniu kryzysowym było jasno zapisane, że jedyną instytucją koordynującą zarządzanie kryzysowe było Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Według PJN, należy też doprecyzować przepisy ustawy o stanie klęski żywiołowej, by była tam szczegółowa lista, w jakich sytuacjach władze muszą wprowadzić stan klęski żywiołowej.

Jak mówił Poncyljusz, w system zarządzania kryzysowego powinny zostać także włączone WOPR i GOPR. Tłumaczył, że choć organizacje te włączają się do działania w sytuacjach kryzysowych, to nikt im za to nie płaci, bo są poza systemem.

Poncyljusz zapowiedział, że jego partia swe propozycje przekuje w projekt ustawy.

Podobał się artykuł? Podziel się!