W liście wysłanym do resortu skarbu w ubiegłym tygodniu, Związek przypomniał, że zgodnie z ustawowymi przepisami dotyczącymi przekształceń własnościowych w przemyśle cukrowniczym, akcje KSC mogą być sprzedane wyłącznie plantatorom buraków cukrowych związanym umowami kontraktacji z tą spółką.

Proces prywatyzacyjny KSC, który rozpoczął się w 2011 r. został zamknięty 30 marca br. z inicjatywy MSP. Pod koniec maja ministerstwo poinformowało organizacje plantatorów, że rozważa możliwość prywatyzacji KSC poprzez giełdę. Według wiceministra skarbu Tomasza Lenkiewicza, dotychczasowy proces prywatyzacji został unieważniony ze względu na obawy, że "cel określony w rozporządzeniu nie zostanie osiągnięty". Chodziło m.in. o brak możliwości finansowych plantatorów do wykupu akcji KSC, jak również brak gwarancji, że nie dojdzie do obrotu akcjami na rynku wtórnym wśród osób nieuprawnionych.

Zarówno ustawa "o przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym" z 1994 r. oraz rozporządzenie Rady Ministrów "w sprawie programu prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej" z 2004 r. zakładały, że akcje KSC mogą kupić jedynie osoby uprawnione, czyli plantatorzy i pracownicy cukrowni. Obecnie jest to ok. 18 tys. osób.

W opinii Związku, Ministerstwo Skarbu Państwa, chcąc prywatyzować spółkę poprzez giełdę, zaprzecza celom, które były zakładane na początku procesu przekształceń własnościowych w przemyśle cukrowniczym.

- Aktualna propozycja wprowadzenia akcji KSC S.A. do obrotu giełdowego jest zaprzeczeniem formy prywatyzacji plantatorsko - pracowniczej - napisał w liście prezes KZPBC.

Według tej organizacji, zaproponowanie 30 proc. akcji dla plantatorów i pracowników nie zapewni im kontroli właścicielskiej nad spółką, gdyż obecnie w ich posiadaniu jest nie 20, a 5 proc. akcji KSC, bowiem przez kilkanaście lat duża liczba akcji została skupiona przez podmioty niezwiązane z KSC.

W opinii KZPBC, resort skarbu, proponując nowe zasady prywatyzacji KSC, nie eliminuje dotychczasowych nieprawidłowości (w tym praktyki "słupów", czyli zakupu akcji przez podstawione osoby), a wręcz przeciwnie - umożliwia ich legalizację poprzez mechanizmy giełdowe.

Barnaś w liście przesłanym do resortu wyraża nadzieję, że jeszcze nie jest za późno prywatyzację KSC, która byłaby zgodna z interesem plantatorów, pracowników i konsumentów. - Od Ministerstwa Skarbu Państwa i Rządu RP w dalszym ciągu oczekujemy, że wzorem innych państw UE, stworzy takie warunki, aby zakup KSC S.A. przez osoby ustawowo uprawnione - i tylko przez nie - doszedł do skutku - zaznacza szef Związku.