- Ustawa o ziemi i inne zdarzenia śmiało skłaniają nas do stwierdzenia, że tak złego, fatalnego, śpiącego ministra rolnictwa nie było po '89 roku. Szkoda, że dotyczy to milionów rolników i przyszłości polskiego rolnictwa i polskiej wsi - mówił Siemoniak.

Pełniąca funkcję szefa resortu rolnictwa i rozwoju wsi w "gabinecie cieni", posłanka Dorota Niedziela ustawę o ziemi określiła jako "zamach na własność prywatną". Ponadto skrytykowała ministra rolnictwa za politykę kadrową i "zamach na światowej sławy markę, jaką jest hodowla koni arabskich".

- Skala błędów i niekompetencji, pomyłek i indolencji, jakie popełnił w ciągu pierwszego roku urzędujący minister Jurgiel przechodzi wszelkie wyobrażenie - oceniła. Minister Jurgiel stał się już ikoną nieudolności rządu PiS-u.

Podkreśliła, że ustawa o ziemi miała uchronić ziemię przed spekulacją i uniemożliwić kupno cudzoziemcom ziemi, a "chroni ziemię przed Polakami" i uniemożliwia kupno gruntów prawie 92 procentom Polaków.

Z kolei pełniący funkcję wiceszefa resortu rolnictwa w "gabinecie cieni" Kazimierz Plocke przypomniał, że PO zaskarżyła ustawę o ziemi do Trybunału Konstytucyjnego, uznając, że jest ona w 15 punktach niezgodna z konstytucją.

Ustawa o obrocie ziemią zakłada, że nabywcą ziemi rolnej może być jedynie rolnik indywidualny, czyli osoba fizyczna, która osobiście gospodaruje na gruntach do 300 ha, posiada kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od 5 lat zamieszkuje w gminie, gdzie jest położona co najmniej jedna działka jego gospodarstwa. Na początku grudnia Sejm uchwalił nowelę tej ustawy, zakładającą rozszerzenie katalogu podmiotów zobowiązanych do przesyłania MSWiA dokumentów o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców.

Niedziela krytykowała Jurgiela również za politykę kadrową. "Minister rolnictwa skupia się niemal wyłącznie na polityce kadrowej, ślepo wierzy, że dać swoim stanowiska - to wszystko". Zaznaczyła, że minister rolnictwa zaczął swoje urzędowanie od "bezceremonialnej czystki kadrowej" w instytucjach podległych ministerstwu rolnictwa. Oceniła, że czystki kadrowe Jurgiela spowodowały chaos i destabilizację m.in. w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, co miało doprowadzić do opóźnienia wypłaty dopłat dla rolników.