Ja na takie rozmowy czekam. Jeżeli Rosjanie oczekują dowodów, że nasza żywność jest bezpieczna, to takie dowody mamy. Unia Europejska stwierdziła, że nasze zakłady są bezpieczne i my wyniki unijnej kontroli możemy przekazać Rosjanom - powiedział Sawicki.

Przyznał, że zawsze może się zdarzyć przypadek wyłamania z "barier kontrolnych". Takie przypadki będą przez nas bardzo mocno napiętnowane - dodał Minister.

Na pytanie, czy wybiera się do Moskwy, Sawicki odpowiedział: Jeśli będzie taka potrzeba, to wybieram się do Moskwy. Jestem od rozmów technicznych na temat bezpieczeństwa jakości żywności, a kwestie dyplomatyczne pozostawiam KE i naszym służbom dyplomatycznym.

Rosja wprowadziła zakaz importu mięsa i produktów roślinnych z Polski w listopadzie 2005 roku, zarzucając stronie polskiej fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Polska usunęła uchybienia, jednak Moskwa nie zniosła embarga, które obowiązuje do tej pory. W rozwiązanie problemu włączyła się Unia Europejska.

Obecnie polskie zakłady przetwórcze mleka i mięsa drobiowego, zakłady paszowe oraz chłodnie są kontrolowane przez 9 przedstawicieli rosyjskich służb weterynaryjnych oraz dwóch ekspertów z unijnego Biura ds. Żywności i Żywienia z Dublina.


Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!