O co w całej sprawie chodzi? Nie do końca wiadomo. Ale zdaniem Krajowej Izby Gospodarczej dla polskich przedsiębiorców to chleb powszedni, więc nie dziwi nic.

Tak zwane działy specjalne produkcji rolniczej to między innymi producenci warzyw szklarniowych, grzybów, miodu oraz drobiu i jaj. Od 1991 roku rozliczali się z fiskusem ryczałtem. W 2004 roku ministerstwo finansów uznało, że ci przedsiębiorcy, których przychody przekraczają 800 tysięcy euro powinni za ostatnie 5 lat zapłacić zwykły podatek dochodowy.

Prof. Stanisław Wężyk – Krajowa Izba producentów Drobiu i Pasz: problem polega przede wszystkim dla działów specjalnych, na tym, że interpretacja prawa podatkowego zaskoczyła nas wszystkich.

Problem w tym, że aby zapłacić podatek dochodowe trzeba prowadzić księgi rachunkowe. Przedsiębiorcy z działów specjalnych produkcji rolnej nigdy tego nie robili. Tymczasem teraz żąda się od nich, aby przedstawili takie księgi od 1994 roku. Ich pełne odtworzenie nie jest możliwe, bo większość faktur udowadniających poniesione koszty nie była przechowywana. Przedsiębiorcom nie pozostaje nic innego jak protest.

Zdzisław Woźniak – Polski Związek Ogrodniczy: wszelkie uregulowania spraw podatkowych powinny być regulowane w formie ustawowej a nie interpretacją wydawaną przez ministerstwo finansów. A całym zamieszaniem zdziwione nie są chyba tylko organizacje przedsiębiorców, które z podobnymi problemami mają do czynienia bardzo często.

Marek Kłoczko – KIG: i co przeszkadza w prowadzeniu działalności gospodarczej i niezmiennie na pierwszym miejscu przedsiębiorcy wskazują to inflacja prawa, chaos prawny, trudności interpretacyjne i niespójność prawa.

Źródło: Agrobiznes/Witold Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!