- W wyznaczonych drzewostanach dębowych leśnicy planują zebrać 24 tony żołędzi. Posłużą one do hodowli młodych drzewek przez najbliższe lata - zauważył rzecznik.

W tym roku nie brakuje również bukwi; szczególnie w lasach górskich i podgórskich.

- Wprawdzie w komorach chłodniczych przechowalni nadleśnictwa Dukla w Beskidzie Niskim mamy jeszcze ponad pięć ton bukwi, ale planujemy zebranie kolejnych siedmiu. Chcemy zabezpieczyć się przed +latami chudymi+. Warto bowiem pamiętać, że buki owocują obficie co pięć-siedem lat - podkreślił Marszałek.

W lasach południowo-wschodniej Polski zebrano już również 5,3 tony szyszek sosny. Po ich wyłuszczeniu będzie blisko 80 kg nasion tego drzewa.

Z kolei żeby zerwać szyszki z jodły, zbieracze muszą używać specjalistycznego sprzętu alpinistycznego, który daje im asekurację podczas pracy.

- Najwyższe jodły mają nawet 45 metrów wysokości, a ich pnie do 30. metra są pozbawione gałęzi. Dotarcie do korony drzewa wymaga zmontowania 8-10 trzymetrowych segmentów specjalnej drabinki - wyjaśnił rzecznik krośnieńskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Od kilkunastu dni podkarpaccy leśnicy gromadzą także nasiona m.in. brzozy, olszy czarnej i jawora.

Zbiory odbywają się wyłącznie w wytypowanych drzewostanach nasiennych. Najcenniejsze nasiona pochodzą z drzew matecznych, mających najlepsze dla danego gatunku walory genetyczne. W drzewostanach nasiennych krośnieńskiej RDLP jest ponad 500 takich drzew.

Na wiosnę nasiona, po odpowiednim przygotowaniu, trafią do szkółek leśnych. Część z nich będzie także przekazana do Leśnego Banku Genów w Kostrzycy (Dolnośląskie); tam przechowuje się zasoby z najlepszych genetycznie krajowych drzew leśnych.

Tegoroczny urodzaj niektórych gatunków drzew i krzewów leśnicy wykorzystują też do inicjowania obsiewu naturalnego. Poprzez odpowiednie przygotowanie gleby oraz dopuszczenie światła umożliwiają siewkom przetrwanie. Odnowiony w ten sposób las jest zdrowszy i nie wymaga dużych nakładów pielęgnacyjnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!