W połowie października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku oddalił skargę osoby prywatnej na decyzję służb skarbowych, które uznały, że kwestia takiego odszkodowania to nie ich kompetencja.

W uzasadnieniu sąd ocenił - analizując obowiązujące przepisy, w tym ustawę o powszechnym obowiązku obrony i przepisy wykonawcze do niej - że jedynym organem właściwym, który mógłby kwestię zasadności wniosku ocenić, jest wojewoda.

Rzeczniczka wojewody podlaskiego Anna Idźkowska poinformowała w środę, że takie dokumenty do urzędu właśnie wpłynęły. - Wnioskodawca domaga się zapłaty 28 tys. zł z tytułu wypłaty odszkodowania za konia, pobranego 3 września 1939 r. przez Wojskową Komisję Poborową - dodała.

Sprawa jest w toku. Będzie rozpatrywana w trybie przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z 2004 r. w sprawie świadczeń osobistych i rzeczowych na rzecz obrony w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny.

O odszkodowanie ubiega się 89-letni obecnie syn właściciela zwierzęcia, dysponujący dokumentami potwierdzającymi przekazanie konia wojsku w 1939 roku. Według tych dokumentów, zwierzę było wówczas wyceniane na 700 zł.

Ojciec wnioskującego o odszkodowanie pana Juliana nigdy tych pieniędzy nie dostał, zginął w czasie wojny. Zaświadczenie o przekazaniu konia wojsku przeleżało kilkadziesiąt lat w domowym archiwum.

Podobał się artykuł? Podziel się!