Sawicki chwalił się nie raz, że to dzięki niemu zostały otwarte rynki rosyjski i ukraiński na polskie mięso.

Podczas konferencji i spotkania z rolnikami w Bednarach jeden z rolników zapytał ministra rolnictwa o eksport mięsa na wschód i o kłopoty ze sprzedaży. Producent był zawiedziony brakiem eksportu.

Marek Sawicki odpowiadając rolnikowi powiedział, że „myślał, że mieszanie polityki z gospodarką to specjalność Prawa i Sprawiedliwości, a teraz okazuje się, że koalicjant, czyli Platforma Obywatelska, też psuje gospodarkę swoją polityką wschodnią i to wina tej partii.”

Zdumiony rolnik zaangażowaniem politycznym ministra rolnictwa polemizując z nim powiedział, że „o to nie pytałem”, „to nie wina ani PiS-u, ani PO, ani innej partii, tylko jest to wina ministra rolnictwa” – powiedział hodowca.

Rolnik poinformował szefa resortu rolnictwa, że w Polsce trudno dostępna jest szczepiona przeciw brucelozie i w związku z tym nie szczepi prosiąt a przez to jego tuczniki nie mogą być sprzedawane na wschodnie rynki. Tracę na tym finansowo – powiedział hodowca trzody chlewnej.

Nieszczepione prosięta nie można eksportować na rynek rosyjski – powiedział rolnik.

źródło: farmer.pl