Według europosła Jarosława Kalinowskiego, potrafiliśmy wykorzystać nasze okienko w historii wchodząc do Unii Europejskiej, a wcześniej do NATO. - W tej nowej perspektywie budżetowej Polska ma uzyskać 106 mld euro, a nasza składka w tym okresie nie przekroczy 30 mld euro, czyli prawie 80 mld euro mamy na rozwój, na modernizację. Część tych środków jest przeznaczona na konkretne cele, ale dużo zależy od nas, na co je przeznaczymy.

Wielki sukces eksportu polskiej żywności

W 2004 roku eksportowaliśmy artykułów rolno-spożywczych za 5 mld euro, w ubiegłym roku eksport przekroczył 20 mld euro, a 5 mld euro to jest przewaga eksportu, czyli netto nasz zysk w eksporcie.

- To jest imponujące - mówi Jarosław Kalinowski. - Nasze rolnictwo jest nadal zróżnicowane, wymaga dalszych zmian, ale ta nowa perspektywa - to będzie 7 kolejnych lat relatywnie dobrych dla polskiej wsi i rolnictwa.

Dwukrotny wzrost dochodów rolników

Dzięki integracji z Unią Europejską dochody rolników zwiększyły się 2-krotnie w porównaniu z okresem sprzed akcesji. W ciągu tych lat za unijne pieniądze rolnicy kupili przeszło 228 tysięcy maszyn i urządzeń rolniczych i zrealizowali ponad 3 tysiące inwestycji budowlanych.

Co trzeba zmienić w polskim rolnictwie?

Cały czas się podkreśla, że mamy niedobrą strukturę agrarną, zbyt małe gospodarstwa, w związku z tym niekonkurencyjne.

Dopłaty rolne „usypiają" wielu rolników

Jednak, jak pokazują oficjalne dane, nie do końca ta teza odzwierciedla rzeczywistość - twierdzi euro poseł. - Ja szacuję, że około 30-40 proc. podmiotów, czyli gospodarstw, które składają wnioski o dopłaty, działalności rolniczej nie prowadzi. To są bezumowne dzierżawy, użytkowanie przez sąsiadów, ale dopłaty biorą właściciele. To trzeba uporządkować - mówi Kalinowski.

Polski rolnik umie produkować, ale nie umie się zorganizować

- Podstawowym problemem naszego rolnictwa i słabością wobec naszej konkurencji ze starej Unii Europejskiej jest to, że jesteśmy nadal przede wszystkim producentami, natomiast nie operatorami na rynku. Inaczej mówiąc fachowo, za mała jest integracja i pozioma i pionowa - twierdzi Kalinowski.

- Lepiej nie uzyskiwać dochodów tylko i wyłącznie z produkcji, ale również z handlu i przetwórstwa. Stąd duży nacisk od wielu lat, ale ciągle jeszcze za małe efekty w tworzeniu grup producenckich, w podejmowaniu przez rolników i grupy producenckie przetwórstwa, żeby czerpać dochody również z przetwarzania i z handlu - podsumowuje Kalinowski

Podobał się artykuł? Podziel się!