Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński przebywa od wtorku 3 marca z misją gospodarczą w Algierii. Towarzyszy mu kilkudziesięciu polskich przedsiębiorców, którzy w Algierze spotkają się z przedstawicielami algierskich firm. Podczas misji Piechociński wziął też udział w polsko-algierskim forum gospodarczym.

W ubiegłym roku wymiana handlowa pomiędzy Polską i Algierią wzrosły prawie dwukrotnie, przekraczając 736 mln dol. - Dzięki tak imponującym wynikom Algieria stała się naszym trzecim największym partnerem handlowym w gronie krajów arabskich, a zarazem drugim w Afryce - podkreśla Piechociński.

Zdaniem ambasadora RP w Algierii Michała Radlickiego, dla Polski jest kilka perspektywicznych sektorów gospodarki w relacjach gospodarczych z tym krajem. - Oczywiście wszystko, co jest związane z rolnictwem, w tym maszyny i nasiennictwo, ale także chłodnie czy silosy. Jesteśmy dobrzy także w tym wszystkim, co dotyczy budownictwa - powiedział dziennikarzom. Dodał, że jeśli polskie firmy chcą zaistnieć w Algierii, mogą zwracać się o pomoc do polskiej ambasady.

Wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Monika Piątkowska podkreśliła, że Algieria jest drugim najważniejszym afrykańskim rynkiem dla Polski. - Wymiana handlowa od wielu lat rozwija się m.in. w sektorze spożywczym. Przykładowo, sprzedajemy tu w dużych ilościach mleko w proszku. Chcemy rozszerzyć handel o owoce i warzywa, mrożonki, a w ślad za tym o sprzęt do przechowywania żywności, np. zamrażarki - powiedziała.

Dodała, że ze strony Algierczyków jest duże zainteresowanie sprzętem rolniczym i sprzętem medycznym. Zdaniem Piątkowskiej szansą na współpracę jest także sektor turystyczny. - Funkcjonuje takie przekonanie, że Algieria jest krajem niebezpiecznym i chyba jednak jest to przekonanie na wyrost. Obserwujemy dużą determinację strony algierskiej do tego, żeby zmieniać w Europie swój wizerunek - kraju niebezpiecznego i nie do końca stabilnego. Polska jawi się jako partner, który mógłby im w tym pomóc - powiedziała. Jak dodała, w kraju brakuje też bazy hotelowej, a to szansa dla polskiego sektora budowlanego.

Agnieszka Salamończyk z Krajowej Izby Gospodarczej uważa, że szansą dla polskich firm może być w tym kraju kolejny rządowy plan 5-letni, który zakłada m.in. rozwój budownictwa. - W latach 80. polskie firmy wybudowały tutaj bardzo dużo zakładów przemysłowych, dróg, nie tylko w okolicach Algieru, ale takich miastach, jak np. Annaba. W składzie delegacji jest firma, która budowała hutę w latach 80., w tej chwili tworzy konsorcjum i chce rozwijać dalej ten zakład. To dobry przykład, że można wrócić nawet po 30 latach - powiedziała.