PRZEGLĄD PRASY: Pół roku po wejściu Rumunii do UE wywóz polskich serów do tego kraju wzrósł czterokrotnie, a masła sześciokrotnie. Dynamika eksportu produktów mlecznych jest imponująca, ale startujemy z niskiego poziomu - przypomina Marek Murawski z Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.

Do niedawna polskie mleczarnie traktowały rynek rumuński marginalnie. Największą przeszkodą było dla nich uzyskanie satysfakcjonującej ceny za produkty. Teraz to się zmieniło, bo w ostatnich miesiącach ceny nabiału wzrosły. I nawet jeśli nie są aż tak wysokie jak na zachodzie Europy, to niewątpliwą zaletę rumuńskiego rynku stanowi niewielka konkurencja.

Polskie mleczarnie chcą już teraz zbudować silną pozycję w nowych państwach członkowskich. Handel żywnością z Rumunią wyniósł w pierwszym półroczu tego roku ok. 80 mln euro, w wypadku Bułgarii obroty przekroczyły 50 mln euro - oblicza Zespoł Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU).

Wśród najważniejszych produktów rolnych sprzedawanych do tych krajów znalazły się oprócz nabiału mięso, słodycze i używki. Jedyny znaczący produkt w przywozie do naszego kraju stanowiło bułgarskie wino.

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!