PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Polskie nasiona niechciane

Autor: farmer.pl/MP

Dodano: 18-04-2012 14:44

Tagi:

Tegoroczna zima spowodowała konieczność przesiewań na ogromnym areale. Czy miał na to wpływ fakt, że stosowano ziarno importowane?



Sprawę przeanalizowała sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Według zaprezentowanych badań Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, udział polskich odmian w zasiewach zbóż co roku zmniejsza się na rzecz odmian sprowadzanych z zagranicy. Z zagranicy pochodzi np. 70-80 proc. nasion jęczmienia i ok. 50 proc. pszenicy i żyta. Polska hodowla opiera się w zasadzie tylko na pszenżycie i owsie. Spośród 65 zarejestrowanych odmian pszenicy, prawie 70 proc. to odmiany zagraniczne; podobna jest też sytuacja w przypadku innych zbóż.

Krajowe odmiany są sprawdzane przez 10-12 lat, a importowane tylko przez 2-3 lata w naszych warunkach. Jest więc większe prawdopodobieństwo, że w dłuższym okresie czasu zaistnieją warunki, w których odpadną odmiany, które nie są odporne.

- Skoro polskie odmiany są odporniejsze, aczkolwiek dają niższe plony, to co należy zrobić, aby podtrzymując polską hodowlę, wspierając ją, dochodziło do wyprodukowania, wytworzenia takich odmian polskich, które będą i mrozoodporne, i będą dawały wyższe plony – pytała poseł Masłowska. - Jakie rząd w tym zakresie ma propozycje, aby wesprzeć polską hodowlę, nie dopuścić do dalszej jej destrukcji?

Kryzys wymarznięć dotknął też spółki hodowli roślin. Z zebranych danych ze wszystkich spółek podległych ANR wynika, że na 34 tys. ha ozimin wypadło 48,4 proc., przeorano też 51 proc. rzepaku. Straty są też w spółkach hodowlanych. Prowadzą one również produkcję towarową, nasienną. Straty trudno oszacować, niebezpieczne są zwłaszcza skutki, które będą w przyszłości.

- Dotknięte zostały wszelkiego rodzaju poletka doświadczalne, polowe, wszelkiego rodzaju plantacje bazowe. Będziemy mieć duże problemy z odtworzeniem hodowli oraz z nasiennictwem, z utworzeniem plantacji, jeśli chodzi o jesień, oziminy na kolejne lata – mówił Grzegorz Młynarczyk, dyrektor Zespołu Nadzoru Właścicielskiego ANR, zajmujący się m.in. nadzorem nad spółkami hodowli. - Wiąże się to od razu z tym, że nasze spółki utracą opłaty licencyjne. Jeszcze tych szkód nie możemy w pełni oszacować. Te szkody bezpośrednie oszacowane zostały przez prezesów na 57 milionów.

Rzeczywiste rozmiary szkody, zwłaszcza w hodowli, będziemy oceniać i odczuwać w kolejnych wielu latach.

Wymrożony został np. prawie cały jęczmień.

- Nie byłoby problemu, gdyby nie finansowanie hodowli. Polska jest na szarym końcu, jeżeli chodzi o używanie materiału kwalifikowanego – podkreślał Grzegorz Młynarczyk. – Kierunek działania powinien być taki, aby zwiększać użycie materiału kwalifikowanego. Zachęty, de minimis, uwarunkowania dopłat od stosowania materiału - wszystko OK.  Natomiast za tym pójdzie także od razu wzrost środków na hodowlę. Nie ma używania materiału kwalifikowanego, nie ma środków na hodowlę. Mało tego: są opłaty od tak zwanych rozmnożeń własnych. Rolnicy protestują, twierdzą że nie powinni tego płacić w tej sytuacji, w jakiej się znaleźli.

Chociaż można ich zrozumieć, to trzeba pytać, z czego hodowla polska ma finansować swoje koszty, jeżeli opłaty licencyjne będą mniejsze i nie ma opłat od rozmnożeń własnych – mówił dyrektor.

Spółki teraz mają działalność ogólnorolniczą i nasienną, i z tych środków finansują hodowlę.

W 2011 ich wynik zapowiada się na o 50 proc. lepszy niż w poprzednim, ale mimo to ten rok będzie weryfikujący dla wielu spółek.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • jasiu 2012-04-24 09:38:33
    Dlaczego ja rolnik nie sieję ziarna kwalifikowanego? to bardzo proste firmy sprzedające ten materiał nie sprzedają ziarna bez zaprawiania ,a ja nie będę sial ziarna zaprawionego najtańszą na rynku zaprawą
    Dla mnie dobra zaprawa to podstawa wysokich plonów
  • paweł,wielkopolska 2012-04-22 13:39:31
    To polska hodowla i polski rząd ponosi winę za klęskę wymarznięcia.To oni rozmnażają i handlują odmianami a rolnik kupuje to co jest w sprzedaży.Bezczelni jeszcze się upominają o opłaty licencyjne za namnażanie.Zarządy spółek hodowlanych zmalwersowały potężne pieniądze i dorobek pokoleń pozostawiając nas bez rodzimych odmian powinni za to odpowiedzieć dyscyplinarnie.
  • pawel 2012-04-19 10:20:40
    Akurat w tym roku niewielkie znaczenie mialo czy polska czy zagraniczna odmiana...znaczenie miala mrozoodpornosc . Najlepiej zapytac sie w Strzelcach ile przezylo im plantacji nasiennych...
  • Rolnik z Wielkopolski 2012-04-18 17:02:48
    Miałem poza jęczmieniem ozimym zasiane odmiany polskich hodowli. Wszystko wymarzło, w tym pszenżyto (krajowe), więc tłumaczenie, że straty są duże, bo materiał siewny był z importu jest przekłamaniem. Skoro, krajowe pszenżyto ma zimotrwałość na poziomie 3-5, a mrozoodpornych starych odmian nie ma , lub trudno je dostać, więc jest jak widać.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.52.166
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!