Przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” i wiceprezes COPA Jerzy Chróścikowski w końcu sierpnia tak przypominał o braku należnej organizacjom dotacji budżetowej:

- Chcę przypomnieć panu ministrowi, że organizacje i związki zawodowe w tym parlamencie uzyskały poprzez ustawę dofinansowanie w COPA-COGECA, tylko na ten rok. Niestety, do dzisiaj pan premier nie wydał rozporządzenia, dzięki któremu może uruchomić środki dla organizacji, żeby mogły zapłacić składki w COPA-COGECA. Już mamy prawie wrzesień a do dnia dzisiejszego nie ma rozporządzenia, które pozwoliłoby uruchomić środki dla organizacji rolniczych. Organizacje rolnicze nie mają środków finansowych na to, żeby zapłacić składki. Dlatego była prośba do Wysokiej Izby, żeby to uchwalić a do dnia dzisiejszego premier nie wydał rozporządzenia. Apeluję z tego miejsca do pana ministra o natychmiastowe działanie, bo przecież my za chwilę, 3-4 września, jedziemy do Brukseli i znowu nie mamy zapłaconej składki. Znów musimy się tłumaczyć, dlaczego nie zapłaciliśmy. Rolnicy nie mają też za co jeździć do Brukseli a przecież to jest wsparcie, uchwalone przez Wysoką Izbę. W związku z tym apeluję też, żeby dać nam możliwość lepszego działania dzięki temu, co już parlament uchwalił. Atakuje się nas a my po prostu jesteśmy ograniczeni przez ten rząd, który powinien pomóc organizacji. Chyba że to jest celowe działanie, żeby organizacje i związki zawodowe cicho siedziały i nic nie mówiły.

Minister Marek Sawicki zapewnił, odpowiadając:

- Wszystkie organizacje traktuję tak samo i szanuję wszystkie organizacje. Tam, gdzie prawo zobowiązuje nas do finansowania tych organizacji to chcę to robić i będę to robić. Tam, gdzie organizacje same się finansują to czas pokazuje, że w wielu miejscach działają nie gorzej niż te, które są finansowane z budżetu.

Prezes KZRKiOR Władysław Serafin stwierdził, że zarzuty ministra wobec organizacji rolniczych są nieuprawnione:

- Po pierwsze, panie ministrze, pan krzyczy na rolników, nie szanuje pan organizacji, lamentuje pan w Polsce na Komisję Europejską a pan jest konstytucyjnym ministrem. W polskich mediach czyta się tylko o tym jak Sawicki narzeka, że Unia źle rządzi. My tak możemy robić, związki syndykalne…