Jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym ministerstwa jednym z głównych tematów omawianych na spotkaniu była przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej UE w odniesieniu do modelu płatności bezpośrednich.

- Generalnie Wielka Brytania krytycznie ocenia obecną WPR wskazując, że jest to polityka nieefektywna i oparta na przestarzałym mechanizmie dystrybucji środków finansowych. Krytyce poddawany jest szczególnie I filar WPR, z którego pochodzą środki na wsparcie bezpośrednie dla rolników i interwencję rynkową – przekazuje nam informacje z Departamentu Unii Europejskiej i Współpracy Międzynarodowej pani Iwona Chromiak.

Również sama WPR nie cieszy się popularnością wśród brytyjskiej opinii publicznej, zdaniem której należy określić na nowo kryteria, według których przyznawane są płatności bezpośrednie, tak aby społeczeństwo miało jasną sytuację za co płaci i co dostaje w zamian.

Liberalna ekonomicznie Wielka Brytania krytykuje również mechanizmy wsparcia rynkowego, - powinny być one utrzymane tylko jako „siatka bezpieczeństwa” i stosowane w sytuacjach nadzwyczajnych. WPR powinna mieć charakter bardziej wolnorynkowy. Dlatego też w Wielkiej Brytanii kładzie się nacisk na rozwój obszarów wiejskich, ochronę środowiska i zrównoważony rozwój

Jak informuje DUEiWM, Polska chciałaby, aby WPR zachowała w pełni wspólnotowy charakter, w szczególności w wymiarze finansowym, odeszła od historycznego pułapu płatności bezpośrednich, co jest zgodne z podejściem Brytyjczyków, zapewnić odpowiedni poziom finansowania WPR (tu już nie bardzo zbieżne), nie dopuścić do renacjonalizacji WPR (tutaj znowu podobnie), utrzymać dotychczasową strukturę WPR, tj. wszystkich trzech elementów obecnej polityki: wspólnej organizacji rynków, systemu płatności bezpośrednich oraz polityki rozwoju obszarów wiejskich, utrzymać dotychczasowe skuteczne instrumenty interwencji rynkowej (zupełnie inne podejście).

- W temacie energii odnawialnej Ministrowie dokonali wymiany doświadczeń. Dla Polski priorytetem jest produkcja biogazu, a Wielka Brytania ma spore sukcesy w produkcji i wykorzystaniu roślin energetycznych na biopaliwa.

Jak w tym obliczu rozumieć stanowisko dr Grahama Daltona z Dalton Associates, który sam jest farmerem i na zeszłotygodniowej konferencji na SGGW w Warszawie wyraźnie dawał do zrozumienia, że pewien interwencjonizm daje rolnikom poczucie bezpieczeństwa i skłania do inwestowania w gospodarstwo – choćby w bardziej przemyślane i lepszej jakości dawki nawozowe – popierał to doświadczeniem i wynikami badań.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!