- W związku z bardzo niskimi temperaturami powietrza zwiększone, podgrzane porcje mięsa rekompensują im utratę ciepła - poinformował w piątek lekarz weterynarii ośrodka Radosław Fedaczyński.

Zimujące w Przemyślu bociany przebywają w ogrzewanym pomieszczeniu. - W południe lubią wygrzewać się do słońca, a niektóre wychodzą nawet z pomieszczenia - dodał Fedaczyński.

Ośrodek prowadzi akcję "Pomóż bocianom przetrwać zimę". Akcja adresowana jest głównie do mieszkańców Przemyśla i regionu. Dziennie bociany zjadają ponad 30 kilogramów mięsa.

Zimę w przemyskim ośrodku spędzają bociany ze złamanymi skrzydłami, kończynami, poturbowane w wyniku upadku z gniazd, porażone prądem po zderzeniu z linią energetyczną.

Ośrodek działa od prawie 20 lat. Trafiają do niego ptaki i zwierzęta głównie z Podkarpacia.