Jak wynika z danych resortu pracy, w 2016 roku pracowało w na Mazowszu 350 186 Ukraińców. To zdecydowanie najliczniejsza grupa cudzoziemców zza wschodniej granicy Polski, zatrudniona w oparciu o paragraf 2 pkt. 27 rozporządzenia w sprawie wykonywania pracy przez cudzoziemców bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. Drugie i trzecie miejsce zajmują niemal równie liczni – Białorusini i Mołdawianie, których jest odpowiednio – 8,7 tys. oraz 8,6 tys.

Jak wygląda ukraińska społeczność na Mazowszu? Są to ludzie w sile wieku - 70 procent nie ukończyło 40 lat, w tym 90 tysięcy jest poniżej 26 roku życia. W wieku od 41 do 65 lat pracuje na Mazowszu 105 tys. Ukraińców. Kobiety to grupa licząca 140 tys. osób.

Mazowieccy pracownicy z Ukrainy wybierają głównie prace w rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie. Tu zatrudnionych jest aż 194 tysiące osób. Na drugim miejscu jest budownictwo – tu pracuje 26,4 tys. osób, potem przetwórstwo przemysłowe – 19 tys. oraz transport i gospodarka magazynowa.

Zdecydowanie najwięcej osób jest zatrudnionych przy pracach prostych. Tu pracuje 265 tys. osób, dla porównania – jako specjaliści pracuje zaledwie tysiąc osób, jako pracownicy biurowi – 10 tysięcy. Sporo osób pracuje jako robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy (33 tysiące).

Mimo, że pracowników z Ukrainy pracuje na Mazowszu tyle, co średniej wielkości miasto, mało komu udało się zdobyć umowę o pracę. Również tutaj widać surową specyfikę polskiego rynku pracy, ponad 200 tys. pracuje na umowę o dzieło, dwa razy mniej ma umowę zlecenie. Umowę o pracę ma dokładnie 10 proc. zatrudnionych.

>>> Czytaj też: Coraz więcej pracy dla Ukraińców