Według rzecznika PSP Pawła Frątczaka, mamy do czynienia z plagą tego typu pożarów. Według statystyk najwięcej pożarów traw, nieużytków oraz upraw rolnych odnotowano do piątku w województwie dolnośląskim - 4 495 pożarów. Drugie miejsce w niechlubnej statystyce zajmuje Śląskie, gdzie doszło do 3 441 pożarów. W dalszej kolejności jest Mazowsze, gdzie trawy paliły się ponad 2 tys. razy. W porównywalnym pod względem powierzchni woj. wielkopolskim odnotowano 718 pożarów traw. Strażacy przypominają, że wypalanie traw jest w Polsce prawnie zabronione.

- Pamiętajmy, że jest to nie tylko szkodliwe z punktu widzenia agrotechnicznego, ale także ekologicznego i stwarza niebezpieczeństwo dla życia i mienia - zauważył Frątczak. - Czoło, front pożaru potrafi według obliczeń rozprzestrzeniać się z prędkością 60 kilometrów na godzinę, to oznacza, że ani człowiek, ani zwierzę nie jest w stanie przed nim uciec - dodał. Przypomniał, że każdy taki pożar angażuje bardzo duże zasoby ratownicze, a za tym idą ogromne koszty prowadzenia akcji.

Przypomniał, że w latach ubiegłych dochodziło m.in. do wypadków drogowych spowodowanych na gęsto zadymionych odcinkach dróg, pożarów domów, budynków gospodarczych i przemysłowych oraz przypadków śmierci ludzi. W tym roku, w Sosnowcu odnotowano już pierwszą ofiarę śmiertelną pożaru traw. - Zanotowaliśmy wiele przypadków pożarów lasów spowodowanych wypalaniem traw - powiedział Frątczak. Przypomniał, że w wielu regionach obowiązuje trzeci najwyższy stopień zagrożenia pożarowego w lasach.

Jak informują na swoich stronach internetowych Lasy Państwowe, wyjątkowo ciepły marzec i brak śniegu w lasach spowodowały, że w wielu miejscach ściółka jest "suchsza niż papier". Najwyższy stopień zagrożenia pożarowego obowiązuje m.in. w południowo-zachodnich i południowych województwach, w Wielkopolsce, na Mazowszu oraz Mazurach.

W piątek po południu trwała akcja gaszenia pożaru ok. 50 ha nieużytków w Osinach koło Pierzchnicy (Świętokrzyskie). Jak powiedział PAP zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach bryg. Robert Sabat do akcji zaangażowano m.in. samoloty gaśnicze. To największy jak dotąd pożar traw w powiecie kieleckim w tym roku.

Tylko w powiecie kieleckim i mieście Kielce do piątku zanotowano ponad 340 pożarów traw. - Ostatnie dni to apogeum tego typu zdarzeń. Codziennie w naszym powiecie interweniujemy około 60 razy - powiedział Sabat.

Podobał się artykuł? Podziel się!