Dokument w sprawie wznowienia działalności Porozumienia podpisali przedstawiciele Izby Rolniczej w Opolu, Opolskiego Związku Rewizyjnego Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych w Opolu, Związku Śląskich Rolników w Opolu, Opolskiego Związku Rolników i Organizacji Społecznych w Opolu oraz Związku Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych w Opolu.

W dokumencie zapisano m.in., że jego strony będą wypracowywać wspólne stanowisko w kwestiach istotnych dla producentów rolnych woj. opolskiego i stworzą reprezentację rolników w rozmowach z władzami w regionie, z agencjami i inspekcjami administracji państwowej, przedstawicielami samorządów czy firm działającymi w otoczeniu rolnictwa. Zrzeszone organizacje zadeklarowały też współpracę przy tworzeniu regionalnej polityki rolnej, zasad współpracy z zakładami przetwórczymi i firmami skupowymi oraz przy tworzeniu wniosków, projektów i aktów prawnych dotyczących rolnictwa i obszarów wiejskich.

Prezes Opolskiego Związku Rolników i Organizacji Społecznych w Opolu Danuta Bajak wyjaśniła w rozmowie z PAP, że Porozumienie Rolników Opolszczyzny to reaktywowany związek, który powstał w 1999 r. Dodała, że przestał on działać blisko siedem lat temu.

"Ale w kontekście nowego unijnego rozdania i przygotowywanego właśnie nowego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, strategii rozwoju województwa i mających miejsce na bieżąco nowych rozdań ekonomiczno-politycznych, powróciliśmy do idei jedności środowisk rolnych w sprawach istotnych. Będą one bowiem miały wpływ na każdego producenta rolnego, bez względu na areał czy wielkość produkcji" - dodała.

Prezes Izby Rolniczej w Opolu Herbert Czaja wyjaśnił w rozmowie z PAP, że organizacja powstała m.in. ze względu na negocjowany nowy Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 oraz z pobudek gospodarczych - np. po to, by cała opolska branża rolnicza mogła razem negocjować z biznesem czy różnymi szczeblami władzy.

Czaja zapowiedział, że w najbliższym czasie organizacja chce zapobiegawczo - jeszcze zanim rolnicy zaczną siać zboża - zaapelować do rządu, by odpowiednie krajowe agendy zajmujące się rolnictwem "wysondowały, czy nie ma niebezpieczeństwa zmów cenowych dotyczących skupu zbóż".