Posłowie PiS Przemysław Wipler i Dawid Jackiewicz wczoraj - zgodnie z zapowiedziami - zapoznali się z częścią dokumentacji firmy. Dzisiaj posłowie mają kontynuować pracę nad dokumentami.

- Ustaliliśmy źródła wynagradzania byłego prezesa firmy, a obecnie dyrektora generalnego pana Andrzeja Śmietanko. Weryfikowaliśmy szczegółowo koszty delegacji, gdzie podróżował pan Śmietanko i pozostali członkowie zarządu. Badaliśmy, na jakiej podstawie były przyznawane premie. Badaliśmy też zasady powoływania członków rad nadzorczych spółek podległych spółce Elewarr - relacjonował Wipler.

Poseł PiS na razie nie chciał jednak wyciągać wniosków z przeglądu dokumentów. - Zrobimy pisemne podsumowanie. Opiszemy, co było przedmiotem badania, jakie dostaliśmy odpowiedzi, z jakimi dokumentami się zapoznaliśmy. Przedstawimy też nasze konkluzje - zapowiedział.

Wipler doprecyzował, że raport będzie przygotowany najprawdopodobniej na przyszły poniedziałek.

Wątek nadzorowanej przez Agencję Rynku Rolnego spółki Elewarr pojawił się w ujawnionej przez media rozmowie szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z b. prezesem ARR Władysławem Łukasikiem. - Oni są tam zaprzyjaźnieni towarzysko, myślę, że biznesowo i w każdym innym obszarze. Także razem imprezują i w różny sposób to raz. On traktuje ten Elewarr jako swoją spółkę - opisywał Łukasik działania dyrektora generalnego Elewarru.

We wtorek 17 lipca po pierwszej wizycie w siedzibie Elewarru posłowie PiS ocenili, że potwierdziło się wiele faktów, które znalazły się na ujawnionych przez media nagraniach rozmów działaczy PSL.