Obecna sytuacja rolników jest trudna. Do tej pory najwięcej stracili hodowcy trzody, którzy od kilku miesięcy produkują poniżej progu opłacalności. Każdy dzień chowu zwierząt generuje ciągle zwiększające się koszty produkcji. Rolnicy, nie mogąc dłużej czekać, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i domagają się rozwiązania przez rząd poniżej przedstawionych zagadnień:
- ucywilizowania handlu artykułami rolno-spożywczymi
- wstrzymania importu mięsa skażonego dioksynami z UE, a w szczególności z Niemiec
- oznakowania towarów na półkach sklepowych, podawania informacji o ich pochodzeniu, ponieważ nie można pozbawiać konsumentów prawa wyboru
- wzmożenia kontroli nad nieuczciwą konkurencją i rynkami spekulacyjnymi, ze szczególnym uwzględnieniem jasnych procedur handlowych
- opracowania i wcielenia w życie polityki rolnej państwa polskiego uwzględniającego potrzeby konsumpcji krajowej w oparciu o rodzimą produkcję rolną
- rolnicy nie zgadzają się na zróżnicowane dopłaty obszarowe w UE i nierówne dofinansowanie ubezpieczeń rolniczych
- nie wyrażają również zgody na przymuszanie dzierżawców do wykupu gruntów rolnych obecnie przez nich dzierżawionych, w niekorzystnej sytuacji finansowej gospodarstw
- żądają utrzymania kwot produkcyjnych mleka oraz alternatywnych dochodów rolniczych z możliwością produkcji rolnej na rzecz biopaliw.

Rolnicy podkreślają, że obecne działanie rządu w obszarze rolniczym, a nawet jego brak, pozwala sądzić, że Rząd RP przestał dbać o interesy Polaków, w szczególności rolników.