Mają to być targowiska, nie dla zawodowych „straganiarzy” lecz autentycznych rolników. Zasadniczym celem projektu jest stworzenie lokalnych rynków zbytu pozwalających na zbliżenie producenta z konsumentem i ułatwienie tym samym dokonywania bezpośredniej sprzedaży produktów wytworzonych w gospodarstwie.

Oferowane na targowiskach produkty muszą spełniać wymogi i standardy unijnego bezpieczeństwa żywności. Minister Sawicki ma nadzieję że, przedmiotem obrotu będą produkty szczególnej wartości, a większość z nich będą stanowiły wyroby tradycyjne, regionalne i ekologiczne.

Środki na budowę powiatowych targowisk zostały wygospodarowane z części działań objętych PROW w których pieniądze zostały w małym stopniu wykorzystane. Zdaniem resortu, zebrana tą drogą kwota 70 mln euro powinna wystarczyć na wybudowanie 300-320 targowisk powiatowych. Realizacją mają się zająć lokalne władze samorządowe.

Miejmy nadzieję, że będą to obiekty na miarę XXI wieku. Utwardzone, zadaszone, z dostępem do energii elektrycznej i bieżącej wody, że o sanitariatach nie wspomnę. Ciekawe też, jak pomysłodawcy projektu zamierzają przeciwdziałać „zawłaszczeniu” tych miejsc przez miejskich handlarzy. W miastach powiatowych, duża część ludności jest w posiadaniu niewielkich skrawków ziemi, wystarczających w świetle prawa do uznania ich właścicieli za producentów rolnych.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!