Dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzej Gantner poinformował w środę PAP, że w skład utworzonej 14 stycznia br. Rady weszło 6 organizacji: Związek "Polskie Mięso", Polska Federacja Producentów Żywności, Krajowa Izba Gospodarcza "Przemysł Spożywczy", Krajowa Unia Producentów Soków, Stowarzyszenie Młynarzy Rzeczypospolitej Polskiej oraz "Polska Wódka".

Jak wyjaśnił Gantner, podejmowanie decyzji przez kierownictwo Rady będzie odbywało się na zasadzie konsensusu. Pierwsze, organizacyjne posiedzenie Rady, odbędzie się jeszcze w środę.

Celem Rady jest zapewnienie właściwej rangi i miejsca przemysłowi żywnościowemu na forum krajowym oraz na rynku europejskim. Chodzi o zacieśnienie współpracy między organizacjami, zwiększenie reprezentatywności branży spożywczej na forum krajowym, aby mogła ona być silnym partnerem do rozmów z administracją rządową i parlamentem. Branża chce ponadto wzmocnienia reprezentacji tych organizacji na forum UE.

Według Gantnera, najważniejszym zadaniem dla Rady jest przygotowanie strategii promocji eksportu polskiej żywności w Unii Europejskiej oraz na rynki krajów trzecich. Jak wyjaśnił, chodzi o stworzenie systemowych rozwiązań, które wspierałyby eksporterów poprzez dostarczanie im informacji o danym rynku, a także pomoc finansową.

Wsparcie branży powinno opierać się m.in. na aktywnym wykorzystaniu wydziałów ekonomiczno-handlowych polskich placówek dyplomatycznych. Gantner nie wykluczył, iż przedsiębiorcy mogliby współfinansować pracę osoby, która zajmowałaby się promocją eksportu.

Jego zdaniem, najbardziej interesującym rynkiem dla polskich firm nie jest Unia Europejska, do której trafia 70 proc. eksportu, ale rynki krajów azjatyckich oraz Rosja.

"Jesteśmy gotowi do współfinansowania wielu rzeczy, ale na rozsądnych zasadach" - powiedział Gantner. Zapowiedział, że organizacje skupione w Radzie nie zamierzają poprzeć projektu ustawy o promocji żywności w jej obecnym kształcie.

Przygotowany przez resort rolnictwa projekt zakłada utworzenie funduszu promocji, który miałby powstać ze składek płaconych przez firmy spożywcze. Z tych pieniędzy finansowana byłaby m.in. promocja żywności.

W opinii Gantnera, "ustawa nie zapewnia oddziaływania przemysłu spożywczego na wydatkowanie pieniędzy, ale gwarantuje, że będziemy musieli płacić". Według projektu, o wydatkowaniu środków mieliby współdecydować rolnicy.

Gantner uważa, że najpierw trzeba opracować strategię, a potem zastanowić się, w jaki sposób pozyskać pieniądze. Zaznaczył, że organizacje próbują namówić ministerstwo, by poprawiło ono projekt, uwzględniając uwagi przedsiębiorców. Zaznaczył jednak, że stanowisko resortu w tej sprawie "jest dość sztywne". Dodał, że opłaty na fundusz promocji są pewnego rodzaju podatkiem, którego nie można "tak sobie" narzucić.

Rada opowiada się ponadto m.in. za wprowadzeniem urzędowej kontroli żywności. Chce także uproszczenia skomplikowanych, niejasnych i długotrwałych procedur dotyczących pozyskiwania unijnych środków pomocowych.

Przedsiębiorcy z branży żywnościowej zapowiedzieli także, że będą wspierali działania mające na celu jak najszybsze wejście Polski do strefy Euro.

Przemysł żywnościowy jest jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki Polski i UE. Roczne obroty całego unijnego sektora przetwórstwa żywności wynoszą 836 mld euro, w tym w Polsce ok. 35 mld euro. Branża ta przynosi polskiemu budżetowi ok. 10 proc. PKB.

Źródło: PAP