Hreniak osobiście z pierwszych ramek wyciągniętych z uli "wykręcił" w poniedziałek pierwsze z kilkudziesięciu słoików miodu, który pozyskano z pasieki.

- Bardzo cieszy mnie aktywność pszczół w tak dużym mieście jak Wrocław. Nie ma jeszcze decyzji, czy uli na dachu przybędzie, ale już wiem, że zainstalowaniem pasiek zainteresowani są przedstawiciele innych instytucji administracji państwowej - podkreślił wojewoda dolnośląski.

Jak podano, z dachu urzędu udało się pozyskać miód lipowy wysokiej jakości zebrany przez pszczoły w okolicach Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego i Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Opiekun pszczół Mirosław Majcherek podkreślił, że pierwsze zbiory miodu to dopiero początek. "Liczymy na dużo więcej, zwłaszcza, że pszczoły ewidentnie polubiły swój nowy dom" - dodał Majcherek. Na dachu urzędu zainstalowano trzy ule, w których znajdują się trzy pszczele rodziny, czyli ok. 30 tys. pszczół.

Zapewniono, że pszczoły nie stanowią zagrożenia ani dla pracowników, ani dla klientów urzędu. Ule zostały zasiedlone przez odpowiedni gatunek owadów. To Apis mellifera - pszczoła miodna, rasa łagodna. Ule coraz częściej pojawiają się w dużych miastach. Ma to związek z niepokojącymi doniesieniami naukowców o postępującej destrukcji populacji pszczół. Małe pasieki funkcjonują m.in. na budynkach Sejmu czy Ministerstwa Rolnictwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!